ZLECENIE - ANDRZEJ STRZELCZYK
Z serii: "Klub Srebrnego Klucza"
...Kiedy już wreszcie zasypialiśmy, poczułem, że Terenia płacze.
- Co jest, na Boga? Źle było?
- Przecież wiesz, że wspaniale. Andrzej, ja się boję, dzieją się rzeczy straszne.
- Co się dzieje, czego się boisz? - senność, zmęczenie, pijaństwo przeszły mi błyskawicznie, bo w głosie Tereni nie było żadnej pijackiej histerii.
- To Zbynio Komandos zabił Staśka. No Staśka Pęksę. I ja go do Staśka posłałam. Ja do tego doprowadziłam, bo przecież nie wiedzieli o sobie.
- Skąd mogłaś wiedzieć, że tak się skończy? Jeśli to prawda.
- Prawda, Andrzej, prawda. Przecież ja znam Komandosa. Wiem, co to za człowiek. Powinnam była przewidzieć, czym się to skończy, tylko nie chciałam do głowy przypuścić, bo mi chodziło o to zas... "Lido". Ja wciągnęłam Staśka w całą aferę, udawałam Bóg wie co, żeby go tylko pozyskać...
Stan książki oceniam na dst Foto Real
wydawnictwo Iskry;
format 10,5cm x 16,5cm
255 stron