Wróżka Zębuszka porządnie ostatnio namieszała w życiu naszych dzieci :-)
Postać bajkowa przedarła się brutalnie do rodzicielskiej rzeczywistości domagając się daniny w postaci ząbków naszych dzieci.
A one z chęcią ułatwiają jej ten występek - w końcu ząb już wypadł , nie boli , rozstać się z nim nie jest trudno ( łatwiej zgubić- niestety ) , a nagroda w postaci monety kusi :-)
Jako mama trójki dzieci , jestem osobiście już z wróżką na Ty. Znamy się i lubimy. Ona zbiera zęby - ja wspomagam ją finansowa. Więc i wilk syty i owca cała. Jedyny problem w całym tym interesie polegał na tym, że spora kolekcja moich uzbieranych mleczaków ... hmmm ... przepadła. Rozsiane po całym domu, wrzucane do różnych pudełek , kopert i torebek... zniknęły. Może rzeczywiście Wróżka Zębuszka się o nie upomniała? :-)
Zębów jeszcze trochę do uzbierania mamy , więc i metoda ich zbierania została usprawniona.
Mając mały, płócienny woreczek ( x ilość dzieci x ukryte worki ) dzieciątka moje bezzębne wkładają do niego skarb ząbkowy i myk... pod poduszkę .
A w nocy następuje zamiana... wróżka cichaczem ząb konfiskuje i zostawia pieniążek ( razem z listem przypominającym o dokładnym myciu 2x dziennie i gratulacjami z okazji ostatnich szkolnych osiągnięć ) .
Woreczek to rzecz mała ale istotna w życiu mojej rodziny - kiedy moje dzieci dorosną ... sprezentuję im taki zestaw i wspólnie powspominamy wróżkowe odwiedziny .
Wymiary woreczka :6 x 12 cm
100 % bawełna, można prać w pralce.
|