Nieodpowiednia dieta, położenie geograficzne oraz styl życia polegający na długotrwałym przebywaniu w pomieszczeniach (ekspozycja na słońce jest jednym z podstawowych mechanizmów powstawania witaminy D) i stosowanie filtrów - to niektóre czynniki powodujące niedobór witaminy D. Jak podają eksperci zmniejszenie stężenia witaminy D sprzyja nowotworom złośliwym, chorobom sercowo-naczyniowym, cukrzycy, nadciśnieniu tętniczemu, chorobom autoimmunologicznym, chorobom metabolicznym, chorobom zakaźnym wywołanym obniżeniem odporności i niektórym schorzeniom neuropsychiatrycznym.
Początek epidemii?
Niepokojące wyniki testów klinicznych i epidemiologicznych skłoniły specjalistów do opracowania "Wytycznych suplementacji witaminą D dla Europy Środkowej", w tym Polski. Celem publikacji, obok rozpowszechnienia wiedzy o samej witaminie, jest upowszechnienie przyjmowania zawierających ją suplementów. Zdaniem badaczy każda dorosła osoba w okresie od września do kwietnia powinna przyjmować ok. 2000 j.m. witaminy dziennie. W przypadku osób starszych (po 65 roku życia) oraz otyłych konieczna jest całoroczna suplementacja.
W skórze człowieka witamina D powstaje naturalnie w skórze na skutek działania promieni słonecznych. Spędzanie czasu na świeżym powietrzu, spacery w świetle dziennym - to doskonały sposób na jej sobie dostarczenie. Jednak nie jedyny.
W rzeczywistości witamina D niejedno ma imię. Ma ich przynajmniej trzy, następujące: D1, D2 i D3. Witamina D1 (tzw. kalcyferol) jest obecna w tranie. Witamina D2 (tzw. ergokalcyferol) znajduje się w roślinach wystawionych na działanie promieni ultrafioletowych. Zaś trzecia z kolei, witamina D3 (cholekalcyferol), to właśnie ta wytwarzana w skórze ludzi i zwierząt.
Wszystko świetnie, ale po co nam ona? W uproszczeniu dla dobra zębów i kości oraz zapewnienia prawidłowego wzrostu. Dzięki niej wapń (a także fosfor) przyjmowany z pożywieniem jest efektywniej przyswajany i lepiej użytkowany w organizmie. Jej niedobór może natomiast doprowadzić do próchnicy, zwiększenia łamliwości kości, a nawet osteoporozy i krzywicy (dziś rzadko występującej w krajach cywilizowanych, choroby, która prowadzi do deformacji szkieletu). Witamina D nie tylko trzyma w ryzach nasze kości. W pewnym stopniu dba o nasz układ nerwowy, chroniąc przed zaburzeniami nastroju, dobrze wpływa na zdrowie oczu, działa przeciwbakteryjnie i przeciwzapalnie.
Uwaga, w porach jesienno - zimowych, kiedy ilość światła, które do nas dociera, jest znacznie mniejsza, nasz organizm produkuje jej mniej, więc powinniśmy wtedy szczególnie dbać o to, żeby nie dopuścić do niedoborów. Wyjścia są dwa (optymalnie zaaplikować sobie i jedno i drugie). Po pierwsze, codzienne spacery (najlepiej co najmniej półgodzinne), po drugie dostarczanie sobie witaminy D od wewnątrz - niejako przez żołądek do kości.