ZAKUPY:
Koszt wspólnej wysyłki jest równy najwyższemu kosztowi wysyłki spośród wygranych aukcji.
Koszty dostawy zostaną uwzględnione na rachunku w cenach towarów.
Kupujesz od zarejestrowanej firmy, której dane niezbędne do sfinalizowania transakcji otrzymasz w mailu po zakupie.
Wszystkie sprzedawane przedmioty są nowei nieużywane,
Po wcześniejszym umówieniu się możliwy odbiór osobisty (bez żadnych dodatkowych kosztów).
|
Tutaj znajdziesz całą moją ofertę:
| eAskir - G A L E R I A S P S |
© 2[zasłonięte]005-20
Net_Studio |
? |
GALERIA ZAWSZE OTWIERA SIĘ W NOWYM OKNIE
|
|
LUKAS BANK: 14 1940 [zasłonięte] 1[zasłonięte]0761286 [zasłonięte] 000000 (tylko wpłaty)
|
TRANSPORT:
Wysyłka zamówienia w 95% następuje następnego dnia roboczegopo wpłynięciu pieniędzy na konto (przelew) lub następnego dnia roboczego po zleceniu (pobranie).
Książki dostarczane są
w kopercie bąbelkowej lub tekturowym opakowaniu
POCZTA POLSKA dostarcza listy, paczki i pobrania pocztowe.
Średni czas dostawy od daty wysłaniato około 3-5 dni robocze dla przesyłek ekonomicznych i 1-3 dni robocze dla priorytetów.
Paczki kurierskie i przesyłki pobraniowe kurierskie - powinny dojść do adresata następnego dnia roboczego po wysłaniu.
|
|
Przedmiotem tej aukcji jest książka:
GŁOWA SPOD ŁÓŻKA
STEFAN WIECHECKI WIECH
|
| CYKL: |
- |
|
WYDAWCA:
|
vis a vis Etiuda |
|
STRON:
|
210 |
|
FORMAT:
|
12,5x19,5cm |
|
UWAGI:
|
nowa
|
|
TREŚĆ:
|
Mały Żigolo
Pani Guta ubóstwia tańce. Przepada za nastrojem panującym w dansingu. W każdym fordanserze widzi małego żigolo, skrzywdzonego przez życie.
Nic też dziwnego, że łzy zakręciły się jej w oczach, kiedy pewnego razu w restauracji spojrzała na siedzącego samotnie bladego młodzieńca w dobrze skrojonym smokingu.
Gorzki grymas wykrzywiał ładne jego usta.
Dochodziła pierwsza. Orkiestra grała kariokę.
Pani Guta pochyliła się do męża, operującego z zajęciem leszcza z wody.
– Tak mi coś brak, Maks!
– Dołóż sobie kartofelków. W ogóle idz coś. Cała porcja liczona.
– Mówię apropos dusza. Tęsknicę czuję. Mam pragnienie podpuścić się w pląs. Podaj mnie ramię.
– Gucia, zostaw. Daj mnie jeść. Przede wszystkiem kariokie jeszcze nie umiem, a niezależnie tam siedzi ten plajtownik Rabinowicz, się będzie śmiał. Mogę cię wynająć szmondaka?
Tu czuły mąż skinął na kelnera.
– Panie, co jest? Moja żona nie ma z kim tańczyć! Od czego są baletniki? Podawaj pan jednego.
W chwilę później smutny żigolo skłonił się pani Gucie i zaczęli tańczyć. Ale fordanser robił to jakby z urzędu, nie zwracając najmniejszej uwagi na partnerkę. Pani Guta postanowiła go rozruszać.
– Pan mnóstwo zmuszony byłeś przecierpieć w życiu?
– Prawdopodobnie tak jest.
– Żal mi pana. Taki ładny chłopczyk i taki coś smutny.
– Co mogę zrobić, pójdę się śmiać, z czego? Za wiele? Za pięć złotych i kolację?
– Mniemam, że pan nie zawsze byłeś fortancerzem. Wyglądasz pan coś lepszego!
– Zgadliście, Lipsztajnowa.
– Co znaczy Lipsztajnowa, pan mnie znasz?
– Co za pytanie? Z tej samej branży jestem. Trykotaże. Za subiekta się zatrudniałem w firmie „Rozenblat i Feinkind”. Kryzys, plajta i paszoł wont na bruk, na zbity łeb. Z powodu więc byłem pierwszy tangownik na sali Wajnmana, Pańska 37, dzisiaj tańczę i się martwię.
– W ogóle, czy natomiast detalicznie?
– W ogóle z powodu to nie jest życie dla kupca; detalicznie mam jutro licytację, zabierają mnie tego smokinga.
– Suma?
– Dwieście złotych prócz kosztów procesu. Nie tupcie, Lipsztajnowa, karioka nie jest oberek.
Pani Guta, wzruszona opowieścią, postanowiła prosić męża, żeby pożyczył biednemu żigolo dwieście złotych na pięć procent w stosunku miesięcznym.
Pan Maks Lipsztajn nie chciał na razie o niczym słyszeć, lecz w końcu zmiękł i dał.
Oczywiście w terminie pan Beniek Grynszpan pieniędzy nie zwrócił.
Pani Guta mile wspomina małego żigolo, ale jej mąż wprost przeciwnie, zaskarżył go do sądu grodzkiego i na zasadzie uzyskanego wyroku zajmie prawdopodobnie nieszczęsny smoking.
Tak się przynajmniej w sądzie odgrażał.
To jest życie! |
|
| GALERIA |
eAskir - W Y B R A N E O F E R T Y |
© 2[zasłonięte]005-20
Net_Studio |
? |
|
|