Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony, zgadzasz się na ich użycie. OK Polityka Prywatności Zaakceptuj i zamknij X

Trent Reznor / Atticus Ross The Girl With ...3CD !

24-07-2012, 2:19
Aukcja w czasie sprawdzania była zakończona.
Cena kup teraz: 49.99 zł      Najwyzsza cena licytacji: 49.99 zł     
Użytkownik jacek1723
numer aukcji: 2436519575
Miejscowość częstochowa
Kupiono sztuk: 1    Licytowało: 1    Wyświetleń: 29   
Koniec: 05-07-2012, 9:02

Dodatkowe informacje:
Stan: Nowy
Liczba płyt w wydaniu: jedna
Opakowanie: w folii

info Niektóre dane mogą być zasłonięte. Żeby je odsłonić przepisz token po prawej stronie. captcha



WITAM
PŁYTA NOWA ORYGINAŁ WYDANIE DELUX LTD.3CD
ZAPRASZAM NA INNE MOJE AUKCJE CD



Tracklist:


01. Immigrant Song [02:47]
02. She Reminds Me Of You [04:25]
03. People Lie All The Time [04:10]
04. Pinned And Mounted [05:04]
05. Perihelion [06:01]
06. What If We Could? [04:08]
07. With The Flies [07:41]
08. Hidden In Snow [05:19]
09. A Thousand Details [03:58]
10. One Particular Moment [07:00]
11. I Can't Take It Anymore [01:48]
12. How Brittle The Bones [01:49]
13. Please Take Your Hand Away [06:00]
14. Cut Into Pieces [04:03]
15. The Splinter [02:32]
16. An Itch [04:09]
17. Hypomania [05:47]
18. Under The Midnight Sun [07:01]
19. Aphelion [03:33]
20. You're Here [03:29]
21. The Same As The Others [03:08]
22. A Pause For Reflection [04:11]
23. While Waiting [02:17]
24. The Seconds Drag [04:33]
25. Later Into The Night [04:55]
26. Parallel Timeline With Alternate Outcome [06:32]
27. Another Way Of Caring [07:02]
28. A Viable Construct [03:15]
29. Revealed In The Thaw [02:47]
30. Millennia [01:19]
31. We Could Wait Forever [04:21]
32. Oraculum [08:21]
33. Great Bird Of Prey [05:19]
34. The Heretics [05:20]
35. A Pair Of Doves [02:02]
36. Infiltrator [07:03]
37. The Sound Of Forgetting [02:30]
38. Of Secrets [03:25]
39. Is Your Love Strong Enough? (How To Destroy Angels) [04:30]



Pierwsze pogłoski o jego śmierci pojawiły się przy okazji The Fragile sprzed ponad 10 lat, któremu w niektórych kręgach niewiernych zarzucano zarówno muzyczną, jak i tekstową, wtórność. Powiew świeżości miał się pojawić w postaci With Teeth oraz, wydanego w krótkim odstępie czasu, Year Zero - koncept albumu w nurcie zainicjowanym przez Ministry i Houses of the Molé . Dystopijna, orwellowska wizja Ameryki 2022 bez pardonu rozprawiała się z mentalną i polityczną rzeczywistością USA. Premiera dwupłytowego albumu Ghosts I-IV poprzedziła obwieszczenie Trenta o planach zawieszenia działalności NIN w 2009 roku. Pomijając side'owy, rodzinny wręcz (z uwagi na obecność małżonki na wokalu), projekt How to Destroy Angles, na kolejną manifestację kreatywności człowieka-zwanego-niegdyś-liderem-NIN nie przyszło długo czekać.

Soundtrack do „Social Network” Davia Finchera, stworzony w kolaboracji z Atticus Rossem, rozbił bank Oscarów 2011, pokonując takich wyjadaczy jak Hans Zimmer czy Aleksander Desplat. Tak spektakularnie rozpoczęta współpraca szybko znalazła kontynuację przy okazji kolejnego projektu reżysera - „The Girl with the Dragon Tatoo” i zaowocowała trzypłytowym boxem z ponad 3 godzinami muzyki do filmu.

Na ścieżkę dźwiękową składa się 39 utworów tworzących architektoniczną, pełną źle oświetlonych zaułków kompozycję. Być może jest to świadomość mężczyzn, którzy nienawidzą kobiet, a może umysł kobiety, która nie boi się wyciągać konsekwencji z takiej postaci rzeczy. Brzmienie soundtracku nie pozostawia wątpliwości, kto jest jego głównym autorem – echa Nin-owskiego „A warm place” czy „I'm looking forward to joining you, finally” dźwięczą w „Reveald in the thaw” i „Hypomanii”.

Oldchsoolowe syntezatory, dużo klawiszowych, wzruszających i minimalistycznych melodii („What if we could”), subtelne wokalizy, okazyjne smyczki czy dzwonki („The Heretics”) na tle noise’owych, niewiadomego pochodzenia odgłosów sugerują, że ktoś wszedł w ambientowe buty Briana Eno i dokonał w nich incydentalnej skaryfikacji; ktoś upuszcza krew, chociaż mroku chyba nie da się sprowadzić do fizjologii.

Podczas odsłuchu poszczególnych kompozycji łatwo jednak o gęsią skórkę. Muzyka jest bardzo filmowa, plastyczna, boleśnie akcentuje zwroty w narracji, odczuwalne nawet, jeżeli nie znamy fabuły książki (come on!). Broni się więc łatwo w sytuacji, kiedy nie towarzyszy jej obraz, chociaż ponad 3 godziny około-ambientowych eksperymentów nie są wyjątkowo łatwo przyswajane i raczej nie staną się częścią codziennych rytuałów w postaci łazienkowych ablucji.
Czeka nas bardziej konfrontacja ze strachem każącym unosić głowę znad klawiatury w formie „slow motion”, jak gdybyśmy nagle znaleźli się w dziwnej, poklatkowej animacji, której finałem jest oko w oko z czekającym od dawna obok wrogiem.