No wreszcie coś dzieje się z nasza lokalną scena która od jakiegoś czasu wybudza się z uśpienia ,cieszy to tym bardziej, że przez wiele lat thrash metal w tym regionie Polski był traktowany przez wielu z przymrużeniem oka ,oczywiście istniały tu metalowe kapele ale nie było wiele thrashowych załóg owszem istniał,HELLIAS ,GLADIATOR ale nie były to załogi na tyle aktywne aby na dłużej przykuć uwagę ogółu. , zresztą w Krakowie thrash metal nigdy nie był najbardziej popularnym gatunkiem owszem grało się tu heavy metal Voo Doo, Vendetta ,death metal SYMBOLIC IMMORTALITY, DEATH SEA,, black HOLY DEATH, DEADLY FROST, KSM, MEDICO PESTE czy doom metalowo podobne twory ala CEMETARY OF SCREAM ale thrash metal jakoś nie miał tu zbyt wielu wyznawców ,na szczęście nowe pokolenie thrashersów niezwykle aktywnie stara się szerzyć swoją muzykę, wielu z tych młodych ludzi nie czeka na pomoc tylko sami biorą w swoje ręce ciężar promocji oraz wydania swoich płyt ,całkowite oddanie sprawie i 100% zaangażowanie przynosi odpowiedni efekt, zespoły same organizują sobie koncerty, trasy , przygotowują video clipy robią wszystko aby pokazać światu ,że thrash metal w naszym mieście ba w naszym kraju ma potężną scenę , to właśnie z inicjatywy tych młodych maniaków powstały dwie części doskonałej kompilacji Thrashing Damnation obrazujące kondycję naszej krajowej sceny ,moim zdaniem z każdym dniem rosnącej w siłę , czego doskonałym dowodem jest choć by kolejny krakowski twór TRAKTOR tworzony przez muzyków zagazowanych min w zespoły z tego miasta FORTRESS i TERRORDOME ,sama muzyka to decydowanie ukłon w stronę Kanadyjskiej sceny oldschool thrash, słychać tu fascynację starym dobrym RAZOR szybkie i bardzo energetyczne kompozycje bez chwili wytchnienia porażają siłą ,już od pierwszych taktów rozpoczynającego płytę Night Brawl brutalnie a zarazem nie pozbawione melodyki granie robi niesamowite wrażenie , gitara tnie z siłą piły łańcuchowej , z dość delikatną solówką, kolejny kop to Angel of Booze fajne nie pozbawione brudu brzmienie gitary totalnie kojarzy się z połową lat 80tych TRAKTOR w idealny sposób przeniósł do swojej muzyki atmosferę z przed 3 dekad nie tracąc przy tym swojej tożsamości . High Five to równie bezpardonowy numer bębny napierdalają niemiłosiernie niczym młot Hefaistosa , z każdym kolejnym dźwiękiem muzyka nabiera monstrualnej siły. I'll Laugh Last oj tu słychać fascynacje grą Dave Carlo jak cholera i te wysokie zaśpiewy Tomka rewelacja , pojawia się dość krótka solówka brakuje mi trochę tych podciągnięć na tremolo czy też gitarowych ataków , ale i tak numer niszczy - I Am the Dead brzmienie gitary nie ukrywam gra w mojej dyszy na sentymentalnej nucie ,ale i nie tylko bo muzyka ma w sobie naprawdę spory potencjał ,jedno czego mi brakuje szaleńczych solówek owszem pojawiają się ,ale czegoś w nich brakuje jak by gitarzysta nie do końca ufał swoim możliwością choć drzemie w jego grze spory potencjał. Professors of Metal robi zajebistą robotę i właśnie w tym numerze sole jest naprawdę zajebiste , na koniec TRAKTOR serwuje nam rozpierdalający umysł Take This Torch cover kanadyjczyków z ich wiekopomnego debiutu Executioner’s Song i jak tu chłopaków nie lubić za tak zajebista muzykę !!! Wspierajcie ten zespół to naprawdę bardzo wartościowa kapela i na milion procent jeszcze nie raz o tym zespole usłyszycie TRAKTOR dopiero się rozpędza !!!!!!!!!