Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony, zgadzasz się na ich użycie. OK Polityka Prywatności Zaakceptuj i zamknij X

TO JEST JUŻ KONIEC - blu-ray w folii

15-07-2014, 17:22
Aukcja w czasie sprawdzania była zakończona.
Cena kup teraz: 49 zł      Aktualna cena: 30 zł     
Użytkownik geminirs
numer aukcji: 4417489340
Miejscowość Bydgoszcz
Licytowało: 1    Wyświetleń: 11   
Koniec: 15-07-2014, 16:43

Dodatkowe informacje:
Stan: Nowy
Czas premiery: od 2000 roku
Opakowanie: w folii
Liczba płyt w wydaniu: jedna
Polska wersja językowa: napisy

info Niektóre dane mogą być zasłonięte. Żeby je odsłonić przepisz token po prawej stronie. captcha

TO JEST JUŻ KONIEC - THIS IS THE END - rewelacyjna komedia!!!

Nówka w folii na blu-rayu!

Cena sklepowa 54,99 zł na dvd, 99 zł na blu-ray!

FILM POSIADA POLSKIE NAPISY!!!!

Apokaliptyczne szaleństwo

autor recenzji na filmwebie: Marcin Pietrzyk (Marcin_P) 13 września 2013

To już jest koniec (2013)

Panie i panowie, proszę zapiąć pasy, złapać się mocno oparć foteli i wziąć głęboki oddech. Nie, to nie pozwoli Wam się przygotować na to, co Was za chwilę spotka. Ale zmniejszy szok, jaki z całą pewnością przeżyjecie. "To już jest koniec" jest bezsprzecznie jednym z najbardziej szalonych i zabawnych filmów, jakie w tym roku trafiają na nasze ekrany. Zobaczcie, jak bawi się Hollywood w obliczu biblijnej apokalipsy. Zaczyna się dość spokojnie. Twórcy "Supersamca" i "Boskiego chilloutu" przywracają klimat swoich wcześniejszych komedii, opowiadając o dwóch kumplach, którzy spotykają się, by spędzić miło czas na paleniu ton marihuany. Kumplami są Jay Baruchel (którego gra Jay Baruchel) i Seth Rogen (którego oczywiście gra Seth Rogen). Potem imprezka się rozkręca w domu Jamesa Franco. Sprośne dowcipy z Michaelem Cerą w roli głównej sąsiadują z typowymi scenkami rodzajowymi z życia celebrytów. Kiedy już czujność widzów zostanie uśpiona, następuje trzęsienie ziemi. Od tego momentu wszystkie chwyty są dozwolone. Evan Goldberg i Seth Rogen robią, co się im tylko żywnie podoba. Ekran ociekać więc będzie krwią i wymiocinami, odcięte głowy posłużą za piłki do nogi, demony zostaną wykastrowane przy dźwiękach nieśmiertelnego przeboju Whitney Houston, Emma Watson pokaże, że nie jest słodką Hermioną, a Channing Tatum zaszokuje swoje fanki nowym wizerunkiem. To tylko kilka z łagodniejszych pomysłów twórców "To już jest koniec". Postawili oni na szalony humor i ryzyko się opłaciło. W jednej chwili widzowie będą z odrazą odwracać od ekranu wzrok, by chwilę potem parskać głośnym śmiechem. Brawa należą się wszystkim biorącym udział w realizacji filmu aktorom. Ich dystans do samych siebie i chęć do wystawiania się na śmiech sprawiają, że całość jest tak zabawna. Przy wszystkich swoich komediowych szaleństwach "To już jest koniec" jest też filmem zrobionym przez fanów kina dla fanów kina. Komedię spokojnie można traktować jako quiz wiedzy o popkulturze. Chyba od czasu pierwszego "Shreka" nie było filmu, w którym w tak sprytny i zabawny sposób udało się wpleść aż tyle odniesień i cytatów ze świata filmu, muzyki i sztuki. Po kilku słabszych produkcjach Goldberg i Rogen wrócili na szczyt, gdzie jest ich miejsce. Podnieśli też poprzeczkę w rywalizacji męskich i żeńskich komedii kumpelskich, w których ostatnio triumfowały panie (z Melissą McCarthy na czele). Miło widzieć pozytywne efekty zdrowej konkurencji. Walka o komediowy tron trwa zatem w najlepsze i oby jeszcze długo pozostała nierozstrzygnięta.