Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony, zgadzasz się na ich użycie. OK Polityka Prywatności Zaakceptuj i zamknij X

Szamo Stanowski

28-01-2014, 19:47
Aukcja w czasie sprawdzania nie była zakończona.
Cena kup teraz: 34 zł     
Użytkownik PIM_pl
numer aukcji: 3840797170
Miejscowość Tychy
Zostało sztuk: 3    Wyświetleń: 4   
Koniec: 28-01-2014, 19:45

Dodatkowe informacje:
Stan: Nowy
Okładka: miękka
Rok wydania (xxxx): 2013
Kondycja: bez śladów używania
Język: polski

info Niektóre dane mogą być zasłonięte. Żeby je odsłonić przepisz token po prawej stronie. captcha

Księgarnia PIM, Tychy, ul. Jana Pawła II

tel.  501 [zasłonięte] 370

Księgarnia stacjonarna:
519 [zasłonięte] 288

504 [zasłonięte] 187

p[zasłonięte]@tlen.pl

Można łączyć zamówienie z zakupami dokonanymi na koncie: piotr26047 

Książki wysyłamy listem poleconym lub paczką w ciągu 1-3 dni roboczych po otrzymaniu wpłaty na
konto.

Na prośbę kupującego wystawiamy fakturę VAT.

W tytule przelewu proszę podać Nick z Allegro lub numer aukcji.


Odbiór osobisty:

Księgarnia PIM, Tychy

ul. Jana Pawła II

pon-pt 10-19; sob 10-16.

tel. 519 [zasłonięte] 288

Przy odbiorze osobistym proszę o kontakt z księgarnią w godzinach pracy księgarni.

Wpłata na konto

Pobranie:  w przypadku przesyłki pobraniowej prosimy o mailową dyspozycję do wysyłki za pobraniem. 

Bez względu na ilość zakupionych książek koszt przesyłki doliczamy tylko raz i wynosi on maksymalnie 10 zł.

Priorytet - dopłata 1,50 zł

Szamo
Wszystko, co wiedziałbyś o piłce nożnej, gdyby cię nie oszukiwano
Stanowski Krzysztof
 Wydawnictwo: Buchmann

ISBN:[zasłonięte]978-8381-943-1
 Format: 14.5x21.0cm
 Liczba stron: 296
 Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
 Wydanie: 2013 r.

 Zaczynałem jako długowłosy lewoskrzydłowy, skończyłem jako łysy bramkarz. Na piłce – w przenośni i dosłownie – połamałem sobie zęby (spytajcie mojego dentysty). Powoływało mnie kilku selekcjonerów reprezentacji Polski i właśnie w tej sekundzie ze zdziwieniem odkryłem, że była to jedna z niewielu drużyn, z których nikt nigdy nie próbował mnie wyrzucić (poza Pawłem Janasem, ale wtedy akurat był dziabnięty, więc się nie liczy). Grałem w piłkę w siedmiu różnych krajach, w osiemnastu klubach, u kilkudziesięciu trenerów, Dzieliłem szatnię z wirtuozami, z antytalentami, z leniami, ze śmierdzielami, z idolami, ze złodziejami, z pięknisiami, z fajnymi kolesiami, no i z pedałami też. Strzelali mi bramki wszyscy jak leci – od Flisa z Arki Gdynia po Ronaldo z reprezentacji Brazylii. Czasami jednak udało się coś obronić, chociaż z perspektywy czasu przyznaję: w planach miałem troszkę większą liczbę skutecznych interwencji. Tak czy siak, swoje przeżyłem. Witajcie w moim pokręconym świecie. Wchodzicie na własną odpowiedzialność.