Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony, zgadzasz się na ich użycie. OK Polityka Prywatności Zaakceptuj i zamknij X

SWETER M.Kałamagi z Kabaretu ŁOWCY.B w ramie

15-02-2015, 8:16
Aukcja w czasie sprawdzania była zakończona.
Aktualna cena: 1 500 zł     
Użytkownik mario3030
numer aukcji: 5048449391
Miejscowość Nowy Dwór Gdański
Wyświetleń: 748   
Koniec: 15-02-2015, 8:10
info Niektóre dane mogą być zasłonięte. Żeby je odsłonić przepisz token po prawej stronie. captcha

Mariusz KAŁAMAGA napisał tak na swoim profilu ...Kochani postanowiłem zamknąć pewien etap w swoim życiu. Otóż od 2015 roku zrzucam swój żółty sweter i opuszczam kabaret Łowcy.B .Powodów jest wiele ale najważniejszy z nich to ten, że tak czuje, tak potrzebuje i że przyszedł ten czas 12 lat taplania się w bawełnie trochę mi ten móżdżek sfilcowało.                                                                                                                 Na tej aukcji możecie wylicytować niezapomniany i pamiątkowy sweterek artysty kabaretowego w którym odwiedził wiele polskich i zagranicznych scen. Dał ludziom uśmiech i niezapomniane wrażenia.
LICYTACJA jest  w 100% charytatywna !!!! (wszystkie pieniądze zostaną przeznaczone na leczenie dla młodej mamy 2 chłopczyków).Pomóż Młodej Mamie, Ani Dragan, wygrać walkę z rakiem! Przyłącz się do naszej akcji. http://ndg24.com/ndg24-artykul-Wiadomosci-Regionalne-Na_pomoc_chorej_Mamie-2104                                                                                                                                                                                                Ania to Młoda Mama dwójki chłopców. Na co dzień jest osobą bardzo pogodną, z niezwykle optymistycznym podejściem do życia. Mimo ciężkiej walki jaką już stoczyła, uśmiech nie schodzi Jej z twarzy. Przed Anią kolejny etap etap leczenia, lekiem, który niestety nie jest refundowany w Polsce. Koszty leczenia przekraczają możliwości finansowe rodziny. oto historia Ani: "Nazywam się Anna Dragan i mam 32 lata. Mieszkam w Chorążówce, małej wsi niedaleko Jantaru. Od ponad dwóch lat choruje na raka piersi. Choroba spadła na mnie jak grom z jasnego nieba, w jednym z najpiękniejszych momentów w życiu kobiety, gdy miałam drugi raz zostać mamą. Jak się zaczęło? W siódmym miesiącu ciąży znalazłam w piersi guzek. Później była półtoramiesięczna diagnostyka, po której sprawdziły się moje najgorsze obawy - rak piersi, złośliwy. Do tego ciąża, która uniemożliwiała leczenie. Zrobiono mi cesarskie cięcie. Następnie sprawa potoczyła się szybko. Sześć dni po porodzie dostałam pierwszą chemię. Łącznie przyjęłam cztery różne chemie, aktualnie przyjmuję piątą. Miałam również operację obustronnej mastektomii, po której kilka miesięcy wracałam do pełnej sprawności fizycznej. Przeszłam też naświetlania. W międzyczasie zdiagnozowano u mnie przerzuty do kości. Na początku tego roku wydawało się, że sytuacja jest opanowana, ale kilka miesięcy temu pojawiła się wznowa. Obecnie przyjmowana przeze mnie chemia zatrzymuje rozwój choroby, ale go nie cofa. Problemem jest również mój organizm, który wycieńczony całym dotychczasowym leczeniem chemioterapeutycznym ma problem z produkcją białych krwinek lub płytek krwi. Leczenie Kadcylą jest dla mnie jedyną drogą, która może przynieś skutek. Lek ten nie obciąża tak bardzo organizmu jak standardowa chemioterapia, a jest skuteczniejszy w działaniu. Fizycznie wróciłam do pełnej sprawności pomimo usunięcia obu piersi z węzłami chłonnymi. Psychicznie też sobie radzę. Największą siłę do tej walki dają mi moje dzieci. Starszy syn ma 7 lat i chodzi do I klasy, młodszy zaś niedawno skończył dwa lata. Niestety moja sytuacja finansowa nie pozwala mi na samodzielny zakup leku, który nie jest refundowany przez NFZ. Koszt Kadcyli to 20.000 zł miesięcznie – kwota nie do udźwignięcia dla mojej rodziny. Kadcylę powinnam przyjmować przez rok. Dlatego proszę wszystkich ludzi dobrej woli o dokonanie chociaż malutkiej wpłaty na konto podane poniżej. Pieniądze te pozwolą mi na zakup nowoczesnego leku, który powinien cofnąć chorobę i przedłużyć moje życie. Dzięki temu będę mogła być dłużej z moimi dziećmi, które kocham nad życie"                                                                                                                                                                                                                                                                                                      Jeśli masz jakieś pytania do Ani, lub chcesz się z Nią skontaktować, możesz skorzystać z maila: [zasłonięte]@vp.pl. Darowizny na leczenie Ani, można przekazywać na konto Fundacji: WPŁATY Z POLSKI: Odbiorca przelewu: Fundacja Alivia Adres odbiorcy: ul. Zaruby 9 lok. 131, 02-796 Warszawa Konto: 24 2490 [zasłonięte] 0[zasłonięte]0050000 [zasłonięte] 515431 Opis przelewu: DAROWIZNA NA PROGRAM SKARBONKA ANNA DRAGAN 10112 Bank odbiorcy: Alior WPŁATY Z ZAGRANICY: Odbiorca przelewu: Fundacja Alivia Adres odbiorcy: ul. Zaruby 9 lok. 131, 02-796 Warszawa IBAN: PL 24 2490 [zasłonięte] 0[zasłonięte]0050000 [zasłonięte] 515431 Opis przelewu: DAROWIZNA NA PROGRAM SKARBONKA ANNA DRAGAN 10112 Kod SWIFT banku: ALBPPLPW Nazwa banku: Alior Adres banku: Al. Jerozolimskie 94, 00-807 Warszawa Z całego serca dziękujemy, za pomoc okazaną Ani. http://ndg24.com/ndg24-artykul-Wiadomosci-Regionalne-Na_pomoc_chorej_Mamie-2104