Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony, zgadzasz się na ich użycie. OK Polityka Prywatności Zaakceptuj i zamknij X

Specialized Shiv triathlon rower triathlonowy czas

08-02-2015, 0:40
Aukcja w czasie sprawdzania była zakończona.
Cena kup teraz: 13 701 zł      Aktualna cena: 13 700 zł     
Użytkownik 888lewy888
numer aukcji: 5039317047
Miejscowość Warszawa
Wyświetleń: 525   
Koniec: 08-02-2015, 0:36

Dodatkowe informacje:
Stan: Używany
Marka: Specialized

info Niektóre dane mogą być zasłonięte. Żeby je odsłonić przepisz token po prawej stronie. captcha

Rower Specialized Shiv złożony z NOWYCH komponentów na używanym framesecie.


Wszystkie komponenty, które ulegają mechanicznemu zużyciu (korba, łańcuch, kaseta, koła, opony, linki, łożyska) są 100% nowe.

Rower składałem pod siebie tylko z najlepszych komponentów (kupiłem używany frameset i na nim składałem z nowych komponentów najwyższej klasy). Jednakże jak żona dowiedziała się, że wydałem na ten rower połowę pieniędzy ze ślubu to kazała mi go sprzedać... Argumentacja 'myślałem, że połowa pieniędzy jest moja' nie przeszła;) Rower składałem bez kompromisów - zależało mi na jednym - miał być jak najszybszy. Postawiłem więc nie tylko na maksymalnie aerodynamiczne części, ale także na lekkoś, minimalne opory (tarcia w łożyskach i toczenia) oraz komfort i łatwość fittingu. Zakup każdej części dokładnie analizowałem i wyszukiwałem najlepsze możliwe oferty. Zaczynając od początku:

Rama- Rower postanowiłem oprzeć na ramie Specialized Shiv, obecnie jednej z najlepszych na świecie. Rama Specjialized Shiv jest używana przez trzykrotnego Mistrza Świata Craiga Aleksandra. Ponadto na ostatnich MŚ Ironman drugie i trzecie miejsce zajęli zawodnicy startujący właśnie na Specialized Shiv! Rama ta powstała tylko na potrzeby triathlonu! Jest bardziej aerodynamiczna niż topowy model Specialized używany przez zawodników ProTour - powstałą bowiem jako ulepszona ponad normy i limity UCI wersja topowej ramy Specialized używanej przez zawodowców w jeździe na czas. Rama zgodna z limitami UCI nigdy nie będzie tak aero! W triathlonie oczywiście spełnia wszystkie normy i można na niej startować w każdej imprezie. Rama została zoptymalizowana nie tylko pod kątem wiatru z przodu, ale także pod kątem bocznych wiatrów, które występują zdecydowanie częściej. Inne, bardziej 'kanciaste' już przy wietrze wiejącym od przodu pod kątem 10% stwarzają spore zawirowania i opory, rama Shiv jest 'opływowa' ze wszystkich stron, nigdzie nie jest kanciasta, tak, by niezależnie pod jakim kontem wieje, wiatr po niej 'spływał' nie stwarzając oporów.

Ponadto jej ogromną zaletą jest umieszczenie w środku masywnej ramy łatwo wyjmowanego bukłaka na napoje (pojemność około 1,2 litra!). To eliminuje konieczność stosowania bidonu na kierownicy, który w innych ramach jest niezbędny i stwarza dodatkowy opór. To najbardziej aero rozwiązanie! Tu wszystko jest w środku ramy i wychodzi tylko wygodna rurka do picia. Rama wyposażona także w łatwo demontowany, aerodynamiczny dwukomorowy pojemnik na jedzenie i części zamienne (dętka, narzędzia).

W skład kupionego przeze mnie 'framesetu' wchodził również widelec, sztyca, siodełko, hamulce o profilu aero, oraz kokpit z manetkami (manetki mają trochę odprysków lakieru/rys, ale technicznie idealne) i dźwigniami hamulców (stan idealny). Początkowo planowałem zmienić kokpit na coś lżejszego, ostatecznie do pozostawienia 'firmowego' przekonała mnie nieprawdopodobna łatwość regulacji i mnogość możliwości ustawień niniejszego kokpitu. Naprawdę można każdy kąt i każdy element dowolnie ustawić. Rury sterowej jeszcze nie przyciąłem, więc nawet cały kokpit da się jeszcze sporo podnieść. Sztyca jest symetryczna tzn. da się ją ustawić 'tyłem na przód' uzyskując inny kąt podsiodłowy.

Cena nowego framesetu (z hamulcami) to 10999 zł. Mi się udało okazyjnie kupić używany za 7300 zł, co uważam za bardzo dobrą cenę, gdyż ramy triathlonowe mało tracą na wartości, a ponadto miałem jeszcze w zestawie siodełko, manetki, klamki hamulcowe. Rama jest zresztą w znakomitym stanie, jedyną zauważalną wadą są ryski powstałe podczas transportu na główce ramy (nieco ponad hamulcami, przedstawione na zdjęciu nr 6, ale niemalże niewidoczne). Poza tym rama jest 'jak nowa'. Rama w rozmiarze M. Szczegółowa geometria: http://www.specialized.com/pl/pl/bikes/road/shiv/shiv-pro-frameset#geometry

Korba - wybór padł na najwyższy model w zasadzie jedynej dostępnej w PL korby dedykowanej do jazdy na czas - Vision TRIMAX. W pełni karbonowa, o aerodynamicznych ramionach i blatach (co wg. mnie jest bardzo istotne - ramiona i blaty się przecież kręcą i w związku z tym stwarzają opór tak, jakby 'jechały szybciej' niż reszta roweru). Długość ramion 175mm, blaty 54/42, suport BB30. Dodatkowo w zestawie z korbą dostarczane są ceramiczne łożyska suportu, które gwarantują minimalne opory toczenia, co było dla mnie również istotne. Wszystko 100% nowe, posiadam nawet oryginalny karton, instrukcję itp. Korbę, której wartość katalogowa wynosi grubo ponad 3000 zł kupiłem po 40% przecenie za 1900 zł.

Koła - tutaj najdłużej zastanawiałem się nad wyborem. Początkowo planowałem zakup używanych jednakże świadomość, że to części które się jednak zużywają i że np. piasty mogą już nie toczyć się tak lekko jak w nowych, czy też powierzchnia robocza klocków może być lekko zużyta lub po prostu mogą posiadać jakieś inne wady (zdecentrowanie itp) mnie odstraszyła. Postawiłem na nowe koła, jednakże okazało się, że nowych kół 'renomowanych' producentów na stożkach 80mm+ za mniej niż 7000 zł w zasadzie nie da się kupić. i zdecydowałem się na sprowadzenie z Wielkiej Brytanii 'niemarkowych'. Przekonały mnie do tego znalezione opinie na wielu forach (głównie zagranicznych) potwierdzające moje przypuszczenia iż jakościowo te niczym nie odbiegają od markowych (znalazłem nawet kilka opinii iż 90% nieoznakowanych kół to koła 'markowe' przed wysłaniem do 'producenta' który te koła obkleja i 'firmuje' swoją marką), a ponadto udało mi się znaleźć karbonowe koła (obręcze 100% carbon) na stożkach 88mm, o niesamowitej wadze 1550g za w zasadzie połowę ceny najprawdopodobniej takich samych kół z markowymi naklejkami. I tak w cenie 3650 zł miałem komplet kół na wysokim stożku. Ponadto te koła nie mają limitu ciśnienia pod szytki, a bardzo mocno napompowane szytki mają niższe opory toczenia niż opony (przy tym samym ciśnieniu niektóre modele wypadają podobnie, ale opony nie napompuje się ponad 10 bar, a tutaj nie mamy limitu na obręczach, a szytki, na które się zdecydowałem można napompować nawet do 15 bar!). Aero szprychy zaplecione 'na słoneczko' po obu stronach przedniego koła i po nienapędowej stronie koła tylnego to także najlepsze rozwiązanie. Piasty toczą się niesamowicie lekko - nawet po delikatnym zakręceniu nie chcą się zatrzymać. Rewelacja! Wg. mnie te koła są lepsze od niejednych 'markowych'.

Szytki- tutaj zdecydowałem się również na najlepszy wg mnie rozwiązanie - TUFO ELIT JET 160g. Są to najlżejsze na rynku szytki, o minimalnych oporach toczenia, stworzone z myślą o jeździe indywidualnej na czas. Możliwość napompowania do 15 bar to gwarancja najmniejszych oporów (przypominam, że kupione koła również umożliwiają napompowanie do takiego ciśnienia). Te szytki w zestawie z powyższymi kołami tworzą wprost idealny zestaw do jazdy na czas- lekki, maksymalnie aerodynamiczny i o możliwie najmniejszych oporach toczenia. Koła, które po rozkręceniu same się toczą:) Szytki również 100% nowe, posiadam kartoniki. Jeszcze nie przyklejone - przykleję bezpośrednio przed wysłaniem lub na życzenie mogę wysłać dwie tubki kleju i nieprzyklejone szytki. Zależało mi na szytkach z białą wersją napisów i tych niestety nie udało mi się dostać w żadnej okazyjnej cenie. Kupione za 690 zł za komplet.

Przerzutki - dokładna praca przerzutek jest dla mnie dość istotna. Strasznie nie lubię jak jakiekolwiek problemy z niedoskonałą zmianą przełożeń przeszkadzają mi w skupieniu się tylko i wyłącznie na jeździe. Dlatego też zdecydowałem się na najwyższy model SRAM-a - SRAM RED, zarówno jako przednią i tylną przerzutkę. Początkowo chciałem nowe FORCE, ale udało mi się kupić RED w bardzo dobrym stanie od znajomego, za 730 zł komplet. Mają minimalne ślady użytkowania, ale tylko wizualne. Technicznie 100% sprawne, mały przebieg tylko w dobrych warunkach. Ponadto ceramiczne kółeczka tylnej przerzutki zapewniają minimalne opory toczenia.

Kaseta i łańcuch- kaseta sram force PG-1070 10s 11-23 - nie zdecydowałem się na model RED, który w praktyce jest tylko trochę lżejszy, a kosztuje ponad 1000 zł. W tej sytuacji zdecydowałem się na o oczko niższy model, który także jest bardzo wysokiej klasy. Zapłaciłem 299zł, tylko nieco taniej niż cena katalogowa. Łańcuch sram PC-1051 10s - jak dla mnie ostatni 'sensowny' model - te nieco lżejsze są już za bardzo 'wycieniowane' przez co szybciej się rozciągają i zużywają cały napęd, a ponadto (tu moje subiektywne odczucie), ze względu na łatwiejsze rozciąganie gorzej przenoszą moc z korby na kasetę. Ten łańcuch to koszt 90 zł. Tutaj wszystko oczywiście 100% nowe.

Ponadto wymieniłem wszystkie linki i pancerze (hamulce + przerzutki) na nowe specjalnie uszczelniane (łączny koszt 120 zł). Do tego doszła jeszcze komfortowa owijka Specialized Rubaix, stworzona pod wyścig Paryż-Rubaix, która zapewni komfort nawet przy wysokim ciśnienia w oponach. Zapłaciłem 60 zł. Po zakupie przedłużek wentyla (45 zł) skończyły się moje wydatki.

W sumie złożenie tego roweru kosztowało mnie 14904 zł, nie licząc kosztów przesyłek. W tej cenie udało mi się stworzyć rower, który uważam za możliwie najlepszy sprzęt do triathlonu oparty tylko i wyłącznie na naprawdę najlepszych dostępnych komponentach i rozwiązaniach i najlepszej ramie na świecie. I do tego w praktyce nowy, gdyż wszystkie 'zużywające się' części są nowe. Rowery tej klasy kosztują na ogół grubo ponad 20[zasłonięte]-25000 zł.

Ponadto w złożenie tego roweru włożyłem mnóstwo pracy i poświęciłem sporo czasu na analizy, czytanie opinii i wyszukiwanie najlepszych części w możliwie najniższych cenach oraz samo złożenie roweru. Ciężko byłoby ponownie znaleźć tak atrakcyjne oferty.

Rower można obejrzeć w Warszawie - na żywo wygląda zdecydowanie lepiej niż na zdjęciach.