Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony, zgadzasz się na ich użycie. OK Polityka Prywatności Zaakceptuj i zamknij X

SILENCE-Last Warrior 1989 CD 2014

21-09-2014, 20:52
Aukcja w czasie sprawdzania nie była zakończona.
Cena kup teraz: 19.99 zł     
Użytkownik MetalManiac2013
numer aukcji: 4599095990
Miejscowość Kraków
Wyświetleń: 8   
Koniec: 21-09-2014, 20:52

Dodatkowe informacje:
Stan: Nowy
Liczba płyt w wydaniu: jedna

info Niektóre dane mogą być zasłonięte. Żeby je odsłonić przepisz token po prawej stronie. captcha

SILENCE –THE LAST WARRIOR 1989 CD 2014
Silence to nazwa nieobca najbardziej zagorzałym maniakom czy weteranom podziemia z lat 90. ubiegłego wieku, za sprawą parającej się doom metalem ekipy z Piły. Jednak zespół noszący tę samą nazwę i firmujący demo The Last Warrior to zupełnie inna, istniejąca w latach 1988/89 grupa ze Szczecina. Jej założycielem był perkusista Gustaw, który zasiliwszy w roku 1988 Merciless Death nie miał okazji pograć w tej kapeli, ponieważ Wiechu został powołany do odbycia zasadniczej służby wojskowej, co wiązało się wówczas z dwuletnią przerwą w życiorysie, a Bodzio i Kasiarz wyjechali z Polski. Gustaw nie dał jednak za wygraną i zwerbowawszy gitarzystę Brunera zaczął tworzyć z nim materiał na demo Silence. Skład dopełnili drugi gitarzysta Katon i śpiewający basista Marek Żak i ten line-up zarejestrował w 1989 r. w szczecińskim, cieszącym się wówczas sporą renomą, studio ARP swe jedyne, jak się okazało, demo. Krótko po jego nagraniu odszedł Katon, a próby istnienia Silence w trzyosobowym składzie nieodwołalnie pogrzebało przejście Żaka do Egzekuthor.

I wszystko wskazywałoby na to, że samo istnienie takiej grupy i fakt zarejestrowania przez nią demówki odejdzie w niepamięć, gdyby nie Leszek Wojnicz-Sianożęcki, którego to firma wydało owo demo na CD. Można tylko przyklasnąć tej inicjatywie, bo rzecz jest jak najbardziej godna uwagi. Jeśli ktoś pamięta w jakich obszarach muzycznych poruszali się wspomniani już Merciless Death i Egzekuthor, nie powinien być zaskoczony stylem prezentowanym przez Silence. Panowie wymiatają bowiem siarczysty speed/thrash inspirowany, co chyba było nieuchronne, zarówno dokonaniami w/w grup, jak i sceny niemieckiej tamtego okresu, by przywołać chociażby Minotaur czy wczesny Kreator.

Przeważają więc szybkie, momentami wręcz blastowe tempa, perkusyjne przejścia i kanonady oraz ostre riffowanie. Nie brakuje też miarowych zwolnień i akustycznej, quasi balladowej wstawki (Last Warrior), basowej introdukcji (Dzwon bije dla mnie), a nawet dość melodyjnych partii i rozbudowanych gitarowych solówek (Noc śmierci). Bonusowe nagranie z próby jest znacznie bardziej surowe i nie tak dopracowane, co sugerowałoby, że pochodzi z pierwszego okresu istnienia Silence. Muzycy grupy nie zerwali po jej rozpadzie z muzyką, np. Marcinkowski bębnił w Blacksouls czy Merciless Death, a Żak jest obecnie basistą progresywnego zespołu Lebowski.

Nagrania z The Last Warrior, nawet po masteringu dokonanym przez Krzysztofa „Korsarza” Bilińskiego brzmią może niezbyt kompatybilnie z obecnymi, sterylno-cyfrowymi produkcjami, jednak ich jakość jest co najmniej dobra, a całość tej edycji dopełnia efektowna, dopracowana szata graficzna. Zważywszy na to, że płyta została wydana w limitowanym, ręcznie numerowanym nakładzie liczącym zaledwie 333 egzemplarze, osoby zainteresowane jej posiadaniem nie powinny raczej zwlekać z podjęciem decyzji o zakupie i sfinalizowaniem transakcji, bo kolejnej okazji może po prostu nie być. Recenzja www.metalzine.pl