Nie tylko stary ale zadziwiający. Ciekaw jestem czy jakbym komukolwiek zapuścił tę płytkę nie pokazując okładki ktokolwiek odgadłby co to za wytwórnia i kto to gra. Nie wiem czy w katalogu Ecm można znaleźć równie osobliwą płytę. Najprawdziwszy ecemowski rock z udziałem ostro tnących elektrycznych skrzypek Shankara i znakomitych gitarowych elektrycznych solówek nijakiego Steva Vaia a wszystko to osadzone w transowym rytmie basu klawiszy i ekspresyjnej elektronicznej perkusji. Rasowe damsko-męskie rockowe wokale Shankara i Caroline. Projekt pochodzi z 1981 roku i jest sklasyfikowany przez znany portal All Music jako hard-rock. Takie właśnie osobliwe projekty wychodziły dawno temu w Ecm, który był w swoim czasie eksperymentującą odważną i nowatorską wytwórnią porywającą się czasem na projekty karkołomne zupełnie nie wpisujące się w utrwalony wizerunek wytwórni. I zamiast minimalistycznego i melancholijnego skandynawskiego smuta mamy świetny mięsisty i sprężysty świetnie zaśpiewany rock. Ta płyta to prawdziwy ewenement i dlatego warto go mieć a przy okazji posłuchać na prawdę soczystego przebojowego rocka, który przynosi wiele frajdy. Cena również zachęcająca. 9 utworów. Czas: 35:02. ECM 1986.
Credits:
Shankar vocals, violin, synthesizer, drum machine Caroline vocals, synthesizer, tamboura Steve Vai guitar Gilbert Kaufman synthesizer Percy Jones bass