VITAM PONOWNIE I Z PEVNĄ DOZĄ JESIENNEJ NIEŚMIAŁOŚCI ZAPRASZAM NA INNE MOJE AÓKCJE, KTURE BĘDĄ SIĘ NAGMINNIE POJAWIAĆ I ZNIKAĆ W ILOŚCI KILKU NA DZIEŃ PRZEZ OKOŁO PRAWIE BLISKO 30 DNI, A MOŻE I W PORYWACH DO JEDNEGO MIESIĄCA. SIĘ ZOBACZY. NA WPŁATĘ TEŻ MOGĘ DOŚĆ DŁUGO POSZCZEKAĆ.
DZIŚ KOLEJNA WYPRZEDAŻ UŻYWANEGO, DOTYKANEGO, OGLĄDANEGO, SŁUCHANEGO I WĄCHANEGO ZESTAWU (taśma, kaseta, wkładka, pudełko) Z KOLEKCJI GROMADZONEJ PRZEZ LATA, JESIENIE, ZIMY I WIOSNY Z CZASÓW BARDZO PRZESZŁYCH.
Wyrąbisty węgierski atmospheric black metal z klawiorami - SEAR BLISS i matex PHANTOMS. Przyznam się że niektóre riffy, aranże zalatują mi klimatem, bitem, piórkowaniem do szwedzkiego THE ABYSS czy ALGAION. Tak właśnie.
Licencja/rozlewnia - MASCOT/MMP - MASS 0285. Rock szkolny tego wydania 7991.
Pudło - minus bdb, niepopękane, niepołamane, widoczne ślady używania.
Wkładka - minus bdb, przy chuchnięciu jakieś muśnięcia/odciski palcy się uwidocznią. Bez dmuchania za to widać hologram z cyfrą B na coverze. Gdyby tak deko w lewo i wyżej go wlepili byłby zasłonięty kluczowy element okładki. Tak niewiele brakowało.
Kaseta - minus bdb, mało widoczne ślady użytkowania.
Taśma - słuchana w wiekach średnich i przed wystawieniem na aukcję - odsłuch minus bdb. Można wychwycić kilka kilkusekundowych miniwertepów wysokotonowych, ale nie rzutują one na odsłuch tak świetnego matexu.
PS: Jako qlturalny dżemthelemamen uprzejmie informuję, że nie odwołuję ofert, nie kończę aukcji przed czasem i nie chodzę spać wcześniej jak 23:58.
Rzeczy wysyłam wyłącznie przesyłkami rejestrowanymi: list polecony - gabaryt BEE, paczka - gabaryt AAA.
Zakupy można, a nawet trzeba sumować do jednej przesyłki - wtedy koszta mogą nieznacznie wzrosnąć, się zobaczy wagowo/objętościowo.
Więcej zdjęć, filmów i pytania na maila.
Możliwy odbiór osobisty we WRO lub ŚWI.
PS 2: Ci co nie wiedzą to uświadamiam w tym momencie, że warto spróbować podczas słuchania taśmy ustawić skos głowicy by zagrała i zaśpiewała jak najlepiej się da. Sprawdzane od roku 1989! Poprawne ustawienie głowicy do ścieżki jest tak samo ważne jak ustawienie menzury w gicie, tamburynie czy flecie poprzecznym proszkowanym. Szkoda, że ludzie którzy wydają na CD nagrania kopiowane z kaset ignorują temat ustawiania głowicy w magnecie odtwarzającym licząc na to, że komputer, filtry i dobry program zapewni najlepszą jakość ze źle zgranej taśmy. Najpierw głowica a potem komputer panowie, tak wam OBSCUREBAND powie! Ten co się zna, bo od 25-ciu lat głowice ustawia!
PS 3: Dokładne ustawienie obrotów silnika w urządzeniu odtwarzającym taśmę też ma wpływ na to by taśma grała naturalnie, a nie jak WINTER w tempie NAPALM DEATH lub odwrotnie.