| ISBN: |
831[zasłonięte]2864 |
| Wymiar: |
180 x 235 mm |
| Nr wydania: |
I |
| Seria: |
- |
| Ilość stron: |
219 |
| Ocena: |
Dobry + |
| Waga: |
0,73 kg |
| Indeks: |
0080/38/0031 |
| Rok wydania: |
2006 |
| Wydawca: |
Dom Wydawniczy Bellona |
| Autor: |
Scott Phil |
| Rodzaj okładki: |
Twarda |
| Stan: |
Używana |
Opis książki
Przełożył Jan Szkudliński.
Od szkiców Leonarda Da Vinci po lata 70-te XX wieku ludzie próbowali na różne sposoby mierzyć się z materią i wzbijać w powietrze. Naturalnie przełom XIX i XX wieku to bracia Wright i początek lotnictwa, ale z racji tego, że sprytni wynalazcy szybko opatentowali swój "sposób na latanie" to pozostali konstruktorzy musieli nieźle kombinować, by wymyślić jeszcze inny sposób na wykorzystanie praw fizyki. Kiedy już im się udało, a człowiek stał się panem nieba zaczęto kombinować jak to jeszcze usprawnić. Z racji tego, że lepsze jest często wrogiem dobrego w powietrze próbowały się unieść "Monstra" całkiem współczesne, ale nie pozbawione iskry szaleństwa. A zatem przed Wrightami i długo po nich powstawały... cuda. Nie będę ich wszystkich opisywał, ale zaprezentuję poniżej kilka przykładowych modeli.
Uwagi:
Oprawa jest trochę wytarta, widoczne nieliczne zabrudzenia.