Nasi rodacy z zespołu Saratan mogą pochwalić się debiutanckim krążkiem wydanym pod szyldem profesjonalnej, włoskiej My Kingdom Music. Dobra to wiadomość, bowiem już od pierwszego materiału demo słychać było, że grupa ta ma potencjał. The Cult Of Vermin zdecydowanie ten pogląd potwierdza. A oto co można znaleźć na tej płycie: thrash metal zagrany na dobrym poziomie, nie wolny od wpływów największych w gatunku, że wymienię chociażby Exodus czy też Slayer. Również gwiazdy z Metallica dają o sobie znać (niekiedy Jarek śpiewa z wyczuwalnym echem Hetfield'a). Jednak to nie wymienione wcześniej inspiracje sprawiają, że "Kult Robactwa" jest faktycznie mocnym materiałem. Motoryczne riffy, niekiedy czyste gitarowe wstawki (np. "In The Mists Of Time" czy też "Eclipse"), poprawna sekcja rytmiczna i dobry wokalista. To zdecydowanie wystarcza aby zapamiętać nazwę Saratan. Ciężko w obecnych czasach wybić się ponad przeciętność. Jeszcze ciężej jeśli gra się taką muzę jak thrash metal. Podejrzewam jednak, że Panowie z Saratan mają gdzieś ciśnienie na bycie na topie. Grają to co lubią i grają to dobrze! Istotne jest to, że tą radość tworzenia słychać absolutnie wszędzie. Dobrym przykładem będzie tu energiczny "Path Of Mistakes". Cóż jeszcze można napisać o tym wydawnictwie? Wszystkim fanom thrash metalu powinno wejść bez zapitki, a i ci dla których ten gatunek nie jest czymś istotnym bez obaw mogą posłuchać tego albumu. Tak więc, pierwsza pełna płyta potwierdza potencjał tkwiący w tej załodze i pozwala mieć nadzieję, na obiecujący ciąg dalszy ich muzycznej drogi. Polecam!