tytuł: Umowa społeczna, List o widowiskach
autor: Jean-Jacques Rousseau
wydawnictwo: PWN
rok wydania: 2010
ilość stron: 326
przekład: Antoni Peretiatkowicz
Wiera Bieńkowska
stan: nowa
Rousseau to wcielony paradoks osądził pewien bywalec oświeceniowych salonów. Mistrzowski sofista, który nie wierzy w ani jedno słowo z tego, co mówi lub pisze. Inni postrzegali Rousseau dokładnie przeciwnie jako uosobienie słodyczy, szczerości, niewinności. Dla jeszcze innych był wręcz obłąkańcem, złodziejem, awanturnikiem i filozofującym błaznem. Oskarżano go o ekshibicjonizm i podrzucanie dzieci, których spłodził przynajmniej pięcioro, do przytułków, choć był autorem wielkiej koncepcji wychowania. Pochodzący z Genewy Jan Jakub (tak poufale utarło się nazywać go w Polsce) był w istocie niezwykłą kombinacją wnikliwego umysłu, zdrowego rozsądku i oszalałych namiętności. Każdemu się narażał, stale wchodził w konflikty, atakował nawet własne opinie, bliskie mu koncepcje i sprawy, które kochał, wikłał się w sytuacje, które zamieniały jego życie w rzeczywisty koszmar.
Pisał równie intensywnie, jak żył. Był samoukiem, ale też najbardziej klasycznym z klasycznych myślicieli, co znaczy, że zajmował się po prostu wszystkim.