|
Zysk i S-ka Wydawnictwo, Poznań 2012
str. 580, 145 x 205 mm, oprawa miękka ze skrzydełkami
cena katalogowa: 39,90 zł
Przebywałem w Rosji ładnych kilka lat, widziałem to samo co Jonathan Dimbleby. Czytając jednak jego obszerny reportaż o tym kraju, uzmysłowiłem sobie, że nie patrzyłem jak on. Umyka polskiemu oku wiele spraw, a nawet, przez bliskość, obiektywizm spojrzenia. Dziwi Brytyjczyka to, co mnie nie dziwiło, ze zrozumieniem podchodzi do tego, co mnie drażniło. Choćby przeprawa przez rozszalałe Morze Białe z pijanym kapitanem walczącym ze sztormem o życie pasażerów. Zdumienie autora większe niż przerażenie. Słynne angielskie poczucie humoru, ów dystyngowany dystans przy opisie rosyjskich twardych realiów życia, dla nas często swojskich, czyni obraz egzotycznym i ciekawym.
Dimbleby ma niezwykły dar malowania słowem. Można niemal fizycznie zobaczyć rosyjskie krajobrazy. To wszystko poprzetykane porcjami solidnej wiedzy encyklopedycznej o historii Rosji, kulturze, obyczajach, gospodarce i mentalności. Tak wplecione nie nużą czytelnika, a podnoszą wartość poznawczą i nie niszczą walorów reportażu.
Trudno oderwać się od polityki. Autor zachowuje się jednak rzetelnie, dając głos tym, którzy inaczej niż on patrzą na Putina i najnowszą historię Rosji. Czy Jonathan Dimbleby dotarł do serca kraju i narodu rosyjskiego? Kto dotrze, odnajdzie kwiat paproci. Z pewnością ciekawie i solennie próbował.
Stanisław Ciosek, polski ambasador w Moskwie w latach 1[zasłonięte]989-19
|