Rodzina źródłem dobrobytu
wyd: Fronda
rok wyd: 2004
ilość stron: 88
okładka: miękka
autor: J. D. Lecaillon
Kiedy 1992 roku profesor Uniwersytetu w Chicago Gary Becker otrzymał Nagrodę Nobla w dziedzinie ekonomii, nobilitowana została głoszona przez niego teoria kapitału społecznego. Według Beckera to nie baza materialna, lecz człowiek stanowi podstawę kapitału, zaś postęp i rozwój społeczny zależą od mocnej pozycji rodziny. Amerykański noblista, znany ze swego liberalizmu, zasłyną także jako twórca ekonomicznej teorii rodziny. Obliczył, że rodzina i praca w niej wykonywana przynoszą aż 30 procent dochodu narodowego. Do podobnych wniosków doszedł francuski ekonomista Philipe Saint Marc w swej książce „Barbarzyńska gospodarka”. Obliczył, że we Francji osoba samotna konsumuje trzykrotnie więcej alkoholu niż osoba pozostając w związku małżeńskim, że wśród samobójców jest ponad dwa razy więcej kawalerów niż żonatych mężczyzn, że osoby po ślubie popełniają dwukrotnie mniej przestępstw niż w stanie wolnym oraz, że stan zdrowia żonatych mężczyzn jest lepszy niż kawalerów, np. ryzyko ataku serca jest u nich trzy razy mniejsze. To wszystko ma też swoje konsekwencje ekonomiczne. Ten sam kierunek badawczy prezentuje również autor niniejszej książki Jean-Didier Lecaillon, który dochodzi do wniosku, że dobrze funkcjonująca rodzina w dłuższej perspektywie czasowej tworzy wolny rynek oraz zabezpiecza rozwój przedsiębiorczości. Jest ona wręcz warunkiem dobrobytu państwa. Dlatego Lecaillon apeluje do rządzących o prowadzenie aktywnej polityki prorodzinnej. Po lekturze tej książki z całą wyrazistością uwidacznia się trafność powiedzenia Charlesa de Gaulle’a: „Jeżeli jesteś biedny, nie masz innej możliwości: musisz zainwestować w rodzinę!”