Witam na mojej aukcji!
Dziś sprzedaję w pełni sprawne, używane, niepoprawnie ładne Radio CD SEAT Alana. Radio niecodzienne, ze wspaniałą historią i używane skandalicznie krótko.
Dlaczego? Jak to? Po co sprzedaję, skoro takie fajne?
Historia Radia (celowo pisanego z wielkiej litery) jest onieśmielająco korzystna dla przyszłego nabywcy. Otóż niespełna 2 lata temu stałem się szczęśliwym posiadaczem Toyoty Corolli E11 z tym oto wspaniałym Odtwarzaczem. Mocno i dziko cieszyłem się z samochodu, jak i z Radia, które dostałem gratis z racji takiej, że było zablokowane. Innymi słowy, trzeba było wklepać kod, dzięki któremu Radio mogłoby raczyć moje uszy muzyką z rozgłośni oraz płyt kompaktowych. Pojechałem zatem do serwisu, gdzie skasowano 60 zł za odczytanie kodu. Żeby było zabawniej, przy wyjmowaniu urządzenia z szufladki w aucie okazało się, że Radio ma kod zapisany na ściance górnej. No cóż... ważne, że w końcu grało. Ale po co je później wyjmowałem, spytacie.
Odpowiedź jest naiwnie prosta. Podświetlenie Radia jest krwistoczerwone, pasujące do kolorów wnętrza SEAT-a (to skrót, piszemy wielkimi literami!) i innych pojazdów z grupy VAG. W Corolli zegary i oprzyrządowanie świecą natomiast na... zielono. Można rzec, że nawet zielonkawo, co w połączeniu z dziką czerwienią Radia wywoływało mieszane odczucia estetyczne. Kupiłem więc inne radio (już z małej litery), które ma zielone podświetlenie i nie patrzy czerwono na moje widzimisię kolorystyczne. Radio gra jak należy, odtwarza płyty CD (MP3 niestety nie, to jest jego jedyny minus) i wygląda tak jak widzicie na zdjęciach. Wszystkie literki na wyświetlaczu widać wyraźnie jak Rosję na mapie, odczepiany minimikropanelik jest łatwo zdejmowalny, a powierzchnia wyświetlacza nie ma najmniejszej ryski. Gdybym miał SEAT-a, to kupiłbym Radio sam od siebie.
Radio było więc używane za mojej kadencji przez jakieś 2 miesiące, ciesząc moje uszy czystym dźwiękiem oraz intuicyjną obsługą. Dodatkowo, Radio ma inne atuty - jeżeli masz na imię Alan, to idealne Radio dla Ciebie.
- O, hej, co to za radio?
- Radio Alana. (Alan uśmiecha się szelmowsko)
Dane techniczne: nie wiem, nie znam się, gra wyśmienicie i zostało wykonane w słonecznej Portugalii przez firmę Grundig.
Jeżeli nikt nie kupi Radia - nie ma strachu! Zawsze można dokupić SEAT-a do Radia, aby się nie marnowało...
Proszę śmiało kupować, Radio nie gryzie. Czasami jest trochę głośne, ale to plus. Pytania? Piszcie na [zasłonięte]@gmail.com!