LP. WYDANIE EMI-USA RECORDS 1990, NR KAT 2LP 198 7 950691. STAN OKŁADKI VG+/EXCELLENT- STAN PŁYT VG
Trudno sklasyfikować muzykę znajdującą się na "Empire". Jedni wrzucają ją na półkę "heavy metal", inni "hardrock", jeszcze inni kładą płyty Queensryche między produkcjami progmetalowymi. Ich problem. Tymczasem panowie z Seattle serwują nam wspaniałą ucztę dźwiękową, składającą się z jedenastu dań.
Otwierający płytę "Best I Can" zaskakuje już na samym początku - dziecięcy chórek, klawisze... W "The Thin Line" wokalista Geoff Tate pokazuje, nie po raz ostatni zresztą, że lekcje śpiewu pobierane w młodości nie poszły na marne. Trochę wyciszenia otrzymujemy w "Della Brown". Spokojniejszy utwór, choć sekcja rytmiczna pracuje bardzo gęsto. No i Chris de Garmo, który swoją gitarą czaruje klimat nie tylko tego utworu, ale i całej płyty. Leniwe solówki przewijają się od czasu do czasu. Szkoda, że utwór ten trwa tylko siedem minut. "Another Rainy Night" to znowu więcej rockowego ognia. Bardzo żywy i melodyjny utwór, przebojowy, można wręcz powiedzieć. Najciekawszymi (i chyba najbardziej znanymi) utworami płyty są "Silent Lucidity" oraz "Anybody Listening?". Pierwszy z nich był swego czasu wielkim hitem, który wprowadził Queensryche na salony. Deszcz nagród (m.in. MTV award), miliony sprzedanych płyt. A wszystko to głownie dzięki "Silent Lucidity", pięknej balladzie, w której muzykom towarzyszy orkiestra symfoniczna pod dyrekcją, a jakże, Michaela Kamena. Ostatnia kompozycja - "Anybody Listening?" - to, moim zdaniem, najpiękniejszy moment płyty. Wspaniały tekst (zresztą teksty zawsze były mocną stroną Queensryche), piękna, bogato zaaranżowana "narastająca" muzyka i pełen przejęcia głos wokalisty... Wspaniała sprawa.