PSY WOJNY
Frederick Forsyth
cykl "MISTRZOWIE SŁOWA"
CD mp3 + książka
czyta Jan Englert
Stan: NOWY 10/10
brak śladów używania, czas nagrania 4 godz. 40 min.
OPIS:
Fabuła powieści "Psy wojny" przedstawia zamach stanu zorganizowany i przeprowadzony w fikcyjnym afrykańskim państwie Zangaro przez międzynarodowy oddział najemników pod dowództwem Brytyjczyka Carlo Shannona, na zlecenie szefa brytyjskiego koncernu górniczego, pragnącego przejąć kontrolę nad złożami platyny w Zangaro.
„Legenda głosi, że „Psy wojny” to historia niemal prawdziwa. A w zasadzie historia, która miała się wydarzyć.
Republika Zangaro, gdzie bezwzględny i cyniczny sir James Mason, prezes towarzystwa górniczego z Londynu, odkrył górę platyny, to w istocie Gwinea Równikowa. Władca Zangaro, obłąkany okrutnik Jean Kimba („Jadowity jak żmija, miewa wizje i kontaktuje się z duchami, wybawca narodu z kolonialnego jarzma, oszust, bandyta, policjant i kat słuchający głosu swojego boga”) to wypisz, wymaluj były prezydent Gwinei Francisco Macias Nguema Mbasogo, stryj obecnego tyrana – Teodoro Obianga Nguemy Mbasogo, który ćwierć wieku temu obalił go i zabił.
Prawdziwy jest też biały najemnik, którego bogacze z Londynu wynajęli, by obalił Kimbę i osadził na tronie posłusznego im tępego żołdaka. Cat Shannon naprawdę nazywał się Alexander Ramsey Gay, a Frederick Forsyth, jeszcze jako dziennikarz, poznał go pod koniec lat 60. w Nigerii, gdzie relacjonował dla BBC wojnę w zbuntowanej, bogatej w ropę prowincji Biafra (w latach 1967-70 zginęło tam prawie 2 mln ludzi, Forsyth opisał wojnę w wydanej w 1969 roku książce „Słowo białego człowieka”).
Pierwowzór ma też więziony przez tyrana szlachetny doktor filozofii z Oksfordu, któremu Cat Shannon, najemnik o szlachetnym sercu, postanowił oddać władzę, by wystrychnąć na dudka chciwego bogacza z londyńskiego City. To przywódca biafrańskiej rebelii i zdziesiątkowanego przez nigeryjską armię ludu Ibo, charyzmatyczny, potężnie zbudowany brodacz Chukwu Emeka Odumegwu Ojukwu, z którym Forsyth również się zaprzyjaźnił (napisał nawet jego biografię „Emeka”, która wyszła drukiem w 1982 roku).
Po klęsce rebelii w Biafrze, wstrząśnięty bestialstwem nigeryjskiego wojska i obojętnością Zachodu na tragedię ludu Ibo Forsyth, który nie ukrywał swoich sympatii, postanowił pomóc niedobitkom rozgromionych selekcjonistów. Wymyślił sobie, że przy udziale opłaconych z własnej kieszeni białych najemników przeprowadzi zamach stanu w sąsiedniej Gwinei Równikowej, odbierze władzę krwawemu tyranowi i odda ją komuś, kto nie będzie miał nic przeciwko temu, by jego kraj stał się drugą ojczyzną Biafrańczyków, którzy i tak pracowali tam od lat jako robotnicy sezonowi na plantacjach kakao. Forsyth był przekonany, że obalenie krwawego tyrana przez oddział najemników nie wywoła na świecie zbyt wielu protestów, a – kto wie? – zyska może nawet uznanie.
Zamachu na tyrana z Malabo dokonać miał Alexander Ramsey Gay, brytyjski najemnik, który walczył w Biafrze w powstańczym wojsku Ojukwu. Kondotier zajął się przygotowaniami. Kupił statek „Albatros”, zamówił karabiny maszynowe, bazooki, moździerze, pontonowe łodzie. Zwerbował też tuzin najemników z Wielkiej Brytanii, Francji i Afryki Południowej, którzy na czele 50 Biafrańczyków w grudniu 1971 roku wyruszyli z Hiszpanii na wojenną wyprawę. Nocny atak miał nastąpić na Fernanda Po, a następnie na położoną na wyspie stolicę – Malabo. Tyran miał zginąć w pałacu.
Drobiazgowo zaplanowana operacja spaliła na panewce. Podający się za geologów najemnicy dotarli jedynie na Wyspy Kanaryjskie, gdzie zostali zatrzymani przez hiszpańskich celników. Zawinił niesolidny handlarz bronią z Niemiec, który spóźniał się z dostawą karabinów, a hiszpańska straż zainteresowała się w końcu statkiem krążącym między Malagą a Las Palmas.
Na wieść o niedoszłym zamachu tyran z Malabo (czyli Francisco Macias Nguema Mbasogo) na wszelki wypadek natychmiast wypędził z wyspy wszystkich Ibo. Utrzymał się u władzy aż do 1979 roku, gdy obalił go i zabił własny bratanek (Teodoro, panujący w Malabo do dziś), któremu ufnie powierzył obowiązki wiceministra wojny i dowódcy gwardii prezydenckiej.
Plany nieudanej wyprawy wojennej posłużyły Forsythowi za kanwę wydanej w 1974 roku książki „Psy wojny”, która pomnożyła zarówno jego sławę, jak i majątek. Pisarz do dziś pozostał przyajcielem liczącego już ponad 70 lat Ojukwu (wrócił do Nigerii, a w 1999 roku kandydował nawet na prezydenta), a także apologetą najemnych żołnierzy. Przysłużywszy się jak nikt powstaniu heroicznej legendy pirackiej, przy każdej okazji przekonuje, że w XXI wiku tylko zaciągający się na wojny ochotnicy mogą skutecznie i uczciwie pełnić funkcję sił rozjemczych lub pokojowych, a także „bić się w cudzych wojnach i przelewać krew za sprawy, dla których aż na takie poświęcenie nie jesteśmy gotowi”.
Cat Shannon naprawdę nazywał się Alexander Ramsey Gay, a Frederick Forsyth poznał go pod koniec lat 60. w Nigerii, gdzie jako dziennikarz relacjonował dla BBC wojnę w zbuntowanej bogatej w ropę prowincji Biafra.
W dołączonej książce
biografia i droga twórcza Jana Englerta oraz notka o Fredericu Forsyth'u i "Psach wojny" w wydaniu książkowym i filmie.
(z okładki i strony wydawcy)