Kupiona 2 tygodnie temu spisuje się doskonale. Poprzednia nasza pralka Candy miała tendencje do zabierania płynu do płukania przy pierwszym poborze wody i pranie na końcu wychodziło "drewniane". Byliśmy zniechęceni do Candy i szukaliśmy czegoś innego, ale w niewielkich gabarytach. Na naszym rynku dostępne małe pralko-suszarki to tylko jeden model Candy i jeden model LG. Chcieliśmy najpierw kupić LG, ale w jej przypadku suszenie wsadu tylko do 2,5 kg, to raczej porażka. Nie było więc innej alternatywy i wybór padł na CANDY GO4 W 264. Pierwsze pozytywne zaskoczenie w sklepie RTV EURO AGD spotkało nas po przeczytaniu tabliczki znamionowej. to prawdziwa włoska robota !!! Nie Chiny, Tajwan, Malezja itp., lecz made in italy - rzadkość dzisiaj.
OK, pralka została kupiona i podłączona i jakie wyniki. Czynność prania i pobór wszystkich możliwych proszków i płynów bez zarzutów, jakość prania - czyściutkie i pachnące. Czas prania - standard 90 minut z hakiem. Szybki program 32 minuty na lato do odświeżenia niepoplamionych podkoszulków jest bardzo fajny. Program 4+4 to raczej bajer. Działa poprawnie na bardzo małym wkładzie (5 koszul max), ale jak komuś się spieszy i nie zwraca uwagi na oszczędności prądu, to i ten się sprawdza. W godzinkę wyprane i wysuszone koszule dla zagonionego managera.
Każdy program może zostać zakończony suszeniem. Suszenie można ustawić na trzy sposoby: "suszenie na słońcu", "suszenie do szafy" oraz "suszenie do prasowania" - ten ostatni program to istna rewelacja. Odradzano mi pralko-suszarkę, że wymnie wszystko bezlitośnie i potem nawet najlepsze żelazko sobie nie poradzi - to jest mit!!! Candy GO4 W 264 wcale nie miętoli przy suszeniu bardziej niż zwykła pralka po 1000 obrotów/min.
Podsumowując - jesteśmy oczarowani nowym zakupem i pranie stało się prawdziwą przyjemnością. Ludzie, kupujcie w ciemno - to naprawdę świetny sprzęt !!!
Plusy:
dobrze pierze, duży zakres regulacji, małe wymiary, praktyczność ustawień, spora pojemność, stabilna