Piękny aparat ze starych analogowych czasów,
gdy wszystko było piękniejsze, na wakacje jeździło się do Babci
a sąsiad na taksówce Mercedesa zrobił 2 miliony kilometrów.....
Ale do rzeczy:
Aparacik piekny, złoto - czerwony, w czerwonym skajowym etui.
Prosta konstrukcja, kilka podstawowych czasów i przysłon, bardzo dobry obiektyw Meyera,
wbudowany i poprawnie działający (!) światłomierz
Wszystko sprawne, są w środku obie kasetki.
Aparat ma format klatki 18x24mm
Kilka uwag odnośnie filmów do tego aparatu:
Aby załadować nową kliszę, należy zakupiony film typu 135 (małoobrzkowy), najlepiej jakiś drobnoziarnisty -np.: Ilford Delta 100, Fuji Acros, Ilford FP4, Kodak Tmax 100, w CAŁKOWITEJ CIEMNOŚCI - wysuwając z kasetki oryginalnej - wsunąć do lewej kasetki w aparacie. Następnie wystający kawałek filmu, już przy świetle, wsuwamy do przeciwległej kasetki i taki komplet wkładamy do aparatu. Prościzna.
Aparat na standardowym filmie 135 zmieści około 72 klatek o formacie 18x24.
UWAGA - pokazany na zdjęciach światłomierz Weimarlux nie jest przedmiotem sprzedaży
galeria zdjęć:
(kliknij, aby powiększyć)