Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony, zgadzasz się na ich użycie. OK Polityka Prywatności Zaakceptuj i zamknij X

Pan Kuleczka czyta K. Globisz audiobook CD mp3

04-06-2012, 12:57
Aukcja w czasie sprawdzania była zakończona.
Cena kup teraz: 21.90 zł     
Użytkownik abooki-pl
numer aukcji: 2323133998
Miejscowość Plewiska
Wyświetleń: 11   
Koniec: 03-06-2012, 11:06
info Niektóre dane mogą być zasłonięte. Żeby je odsłonić przepisz token po prawej stronie. captcha






Sklep Abooki.pl

tel. 61 [zasłonięte] 50

email: [zasłonięte]@abooki.pl



Wysyłka przedmiotu w ciągu

24-48h od momentu zapłaty 


Czas dostawy :

Poczta Polska list polecony ekonomiczny : 3 - 5 dni 

Poczta Polska list polecony priorytetowy : 1 - 2 dni 

Kurier DHL : 1 dzień

Kupując kilka przedmiotów za przesyłkę płacisz tylko raz !  




Dane do przelewu :


Księgarnia internetowa

Agnieszka Wesoła

ul. Kminkowa 45a/4

62-064 Plewiska


Multibank

20 1140 [zasłonięte] 2[zasłonięte]0170002

0[zasłonięte]997 12


Audiobook: Pan Kuleczka

Autor : Wojciech Widłak

Wydawnictwo : Media Rodzina

Format : CD w formacie mp3

Czas trwania : 1 godz. 33 min

Lektor : Krzysztof Globisz

Stan : Nowa zafoliowana


Dwie pierwsze książki cyklu
Pan Kuleczka wydane na dwóch płytach CD z pewnością spodobają się wiernym - małym i dużym - fanom kaczki Katastrofy i psa Pypcia.


Dwadzieścia trzy opowiadania w interpretacji znakomitego krakowskiego aktora, Krzysztofa Globisza, przeplatane sympatycznymi muzycznymi miniaturami

"Przez resztę wieczoru udało im się zrobić dom. Nieduży, z pudełka od zapałek, ale zawsze. W środku siedział plastelinowy Pan Kuleczka i Pypeć, Katastrofa i Bzyk-Bzyk. Przykleili dom do globusa przezroczystą taśmą, a potem bawili się w podróże. Zamykali oczy i pokazywali jakieś miejsce na globusie, a Pan Kuleczka opowiadał im, że wylądowali wśród kangurów, pingwinów albo słoni. Wszyscy byli zadowoleni. Katastrofa też. Nawet nie narzekała, że na globusie nie widać chmur ani nie czuć zapachów. No bo na tym świecie stał już ich dom, a to w końcu było najważniejsze, prawda?"