Zespół: OVERLORD
Tytuł: In The World Of Time
Producent: Surgical Diathesis
Format: CD
Kraj: Polska
Kategoria: Death Metal
Opis produktu:
Po ponad 10 latach oczekiwania album "In The World Of Time" doczekał się w końcu oficjalnego wydania za sprawą Surgical Diathesis Records. Rozkład jazdy poszerzyliśmy o dodatkowe bonusy, w tym coverową wersję "Diabelskiego Domu" z repertuaru KAT-a. Z pomocą Atamana Tolovego odświeżyliśmy też nieco layout krążka.
Recenzja z Psychozine:
Zmagam się z tym materiałem od jakiegoś czasu (od premiery) i szczerze mówiąc mam z nim problem. Czymże to jest powodowane? Ano tym, że materiał na ten krążek to nic nowego w sensie jego świeżości. To jest wznowienie i debiut na srebrnym krążku muzyki, która powstała jakieś 10 lat "egoł" czyli zwyczajnie stara jest w pizdu. Czy zatem oznacza to, że nie warto sobie nią zaprzątać głowy? No absolutnie nie, czego dowodem jest chociażby to, że o niej właśnie piszę (a mógłbym sobie dać spokój). Ciężko ocenić tak wiekowy materiał pod kątem wnoszenia do gatunku czegoś nowego. Musiałbym się cofnąć pamięcią o te 10 lat i przypomnieć sobie jak się wtedy grało, co ze względu na moją starczą demencję jest rzeczą "awykonalną". Skupię się zatem na tym co mamy na płycie.
Overlord zapodał tu rasowy raczej prosty death metal zagrany w średnich tempach, co nie oznacza, że chłopaki od czasu do czasu nie przyśpieszą lub nie połamią trochę struktur utworów. Jednak generalnie nie są to kosmiczne prędkości ani jakiś techniczny wyziew. Całość zagrana jest na równym poziomie i zaopatrzona w melodyjne i niebanalne solówki. Na tym tle wyróżnia się "After Us", który jest mocno inspirowany muzyką klasyczną. Z racji daty powstania materiału nie jest to żaden "nju wejf" ani retro tylko najprawdziwszy old school. Kiedy słucham tej płyty na myśl przychodzą mi takie kapele jak Imperator i Armagedon i nie chodzi o podobieństwo w kwestii muzyki a raczej klimatu. Ten krążek ma taką atmosferę charakterystyczną dla kapel grających w tamtych czasach. Przybrudzone może przytłumione ale całkiem selektywne brzmienie. Może perkusja a konkretnie stopy mogłyby brzmieć lepiej ale nie brzmią i już nic się z tym nie da zrobić. Płyta jak na reedycję przystało jest wzbogacona bonusami w postaci intro "The Arrival" oraz kawałkami "Fallen World" (z pierwszego demo zespołu "...Is Everywhere" z 94 ) i coverem Kata "Diabelski Dom".
Dodatkowym atutem wydawnictwa jest booklet wykonany przez samego Atamana Tolovego (wiadomo skąd). "In The World Of Time" to po prostu przyzwoity a nawet więcej niż przyzwoity kawałek death metalu, który polecam "starszakom" dla przypomnienia oraz chwil wzruszenia a "maluchom" dla uzupełnienia historycznej wiedzy oraz uzmysłowienia, że polska scena była swego czasu bogata w ciekawe i obiecujące kapele.
Lista utworów:
1. The Arrival
2. Delusive Might
3. Today's World
4. Final Solution
5. After Us
6. Walls
7. In the World of Time
8. Nothing
9. Spiritual Beggar
10. Illusion of Divinity
11. A.Y.R.T.D
12. Fallen World (bonus track)
13. Diabelski Dom (Kat cover) (bonus track)