Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony, zgadzasz się na ich użycie. OK Polityka Prywatności Zaakceptuj i zamknij X

NILE- Worship The Animal LP Hammerheart Rec

14-07-2014, 20:50
Aukcja w czasie sprawdzania była zakończona.
Cena kup teraz: 79.99 zł     
Użytkownik Mercurius666
numer aukcji: 4402985834
Miejscowość Kraków
Wyświetleń: 6   
Koniec: 14-07-2014, 20:11

Dodatkowe informacje:
Stan: Nowy
Rozmiar płyty: 12 cali
Obroty: 33 rpm

info Niektóre dane mogą być zasłonięte. Żeby je odsłonić przepisz token po prawej stronie. captcha

Zespołu Nile chyba nikomu przedstawiać nie trzeba, bo chyba każdy wie, że amerykanie grają techniczny Death Metal i drą się coś o starożytnym Egipcie.

Ale mam nadzieje ze niewiele osób wie, że wiele setek lat przed naszą erą nagrali demo o nazwie „Nile” i pochowali je w niedostępnej krypcie na pustyni, gdzie leżąc wiele lat obrosło kultem oraz stało się obiektem pożądania niejednego death metalowego archeologa. Po latach badań i poszukiwań odnaleziono ów okryty tajemnicą grobowiec i wydobyto to owiane legendami demo. Po renowacji ponownie wystawiono je na widok publiczny alby rzesze fanów mogły złożyć mu pokłony. W zmienionej oprawie graficznej, na płycie CD, z nowym tytułem („Worship The Animal – 1994 The Lost Recordings”), z nieco zmieniona kolejnością tracklisty i przede wszystkim odświeżonym brzmieniem ma ono teraz szanse trafić na półkę każdego fana, który nie mógł spać po nocach dręczony myślami jak zdobyć ten pierwszy materiał z logiem Nile! Niech wszelkie plagi egipskie dotkną tego, kto pogardzi tym składającym się z pięciu numerów materiałem, niech sam Anubis pochowa go żywcem, niech Ra spali go w słonecznym żarze. Na tej płycie słychać początki tego, co teraz jest esencją Nile: charakterystyczne riffy i sample kojarzące się z muzyką ze starożytnego Egiptu, bardzo dobre wokale (nieco inne niż obecnie) opowiadające historie tej wielkiej cywilizacji. No i przede wszytki numer „Worship The Animal” który uważam za najlepszy kawałek jaki w swojej historii nagrali amerykanie. Absolutnie doskonały, perfekcyjny – riffy nie są w stanie wydostać się z głowy, perkusja uderza długo po wyłączeniu muzyki. Takie numery tworzą legendę Nile! Nie wiem już, który raz słucham tego EP, nie wiem jak długo jeszcze będę go słuchał, ale wiem jedno: może Amerykanie maja lepsze lub gorsze płyty, ale demo zawsze pozostanie niedoścignione i to, że ponownie zostało wydanie było doskonałym pomysłem.

Teraz i ja będę mógł oddać hołd, odprawić rytuał i przenieść się w czasy budowniczych piramid.