Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony, zgadzasz się na ich użycie. OK Polityka Prywatności Zaakceptuj i zamknij X

NARODZINY BEZ PRZEMOCY / Frederick Leboyer

17-05-2014, 21:11
Aukcja w czasie sprawdzania była zakończona.
Cena kup teraz: 27.90 zł     
Użytkownik KSIEGARNIALUNA
numer aukcji: 4163275033
Miejscowość Opole
Wyświetleń: 2   
Koniec: 17-05-2014, 20:10
info Niektóre dane mogą być zasłonięte. Żeby je odsłonić przepisz token po prawej stronie. captcha



NARODZINY BEZ PRZEMOCY

Autor: Frederick Leboyer

Wydawnictwo: Mamania

Rok wydania: 2012

Oprawa: miękka

Format: 120x160mm

Ilość stron: 124

Waga: 0,15

Ta niezwykła, niewielka książeczka, spowodowała przełom w sposobie patrzenia na poród. Frederick Leboyer, francuski położnik i pisarz, po raz pierwszy ukazał nowo narodzone dziecko jako w pełni ukształtowaną istotę ludzką, odbierającą wszelkie bodźce ze świata, na którym właśnie się pojawiło. Sam poród ukazany jest jako dramatyczne przeżycie dla noworodka, którego witają huragany dźwięków i świateł, gwałtowne ruchy lekarza i brak poczucia bezpieczeństwa. Pozycja ta ukazała się we Francji w 1974 roku i od tego czasu dużo się zmieniło. Ale czy naprawdę aż tak dużo? Zachęcam do sięgnięcia po tę bardzo poruszającą lekturę...

Nie jest łatwo opisać tę książkę, szczególnie natychmiast po jej przeczytaniu. Żałuję, że nie mogłam jej przeczytać zanim na świat przyszły moje dzieci, wtedy patrzyłabym inaczej na zachowania moich nowo narodzonych maluchów, na ich płacz. Mało kto zastanawia się nad tym, jak wielkim stresem jest poród dla dziecka. Kiedy opuszcza brzuch mamy, wszystko co interesuje otoczenie to punkty w skali Apgar i wszelkie zewnętrzne oznaki zdrowia. Płacz odbierany jest jako dowód witalności i siły płuc. Maluch zanosi się od szlochu, a dorośli śmieją się i triumfalnie poklepują po ramieniu. Interesuje ich oczywiście płeć i to czy dziecko w pełni spełnia wszystkie wymogi, a więc szybko na wagę i centymetr w dłoń! Reflektory na plan, trzeba przecież dobrze obejrzeć przybysza! Stanowcze ręce lekarza chwytają go wprawnym ruchem, podnoszą głową w dół, trzeba przecież sprawdzić siłę odruchów. Światło, hałas, obcy dotyk, strach...czy istnieje powrotna droga w miejsce z którego przyszedł?

"Noworodek jest ślepy, głuchy, niewrażliwy. Nie ma jeszcze świadomości...Kiedy widzimy intensywność tego spojrzenia, możemy na to tylko się uśmiechnąć. I poczuć wstyd." Tak napisał autor o bezmyślnym traktowaniu nowo narodzonego maleństwa, jako pozbawionej zmysłów i emocji, namiastki człowieka. Cała książka napisana jest niesamowitym językiem, pełnym poezji, a jednocześnie momentami drastycznym, urywane zdania jeszcze bardziej pogłębiają dramatyzm narodzin. Jednocześnie Frederick Leboyer przedstawia drugą wersję, czyli jak naprawdę powinien wyglądać poród, aby pozostał pięknym przeżyciem dla rodziców i łagodnym przywitaniem świata dla dziecka. Opisuje każdy ruch, każdy dotyk, a czytający ze zdumieniem stwierdza, że to naprawdę brzmi logicznie i pięknie.

Pozycja ta ilustrowana jest skromnymi, biało-czarnymi zdjęciami, które jednak bardzo pasują do jej nastroju. Przedstawiają płaczące niemowlęta, wijące się jakby w bólu i te spokojne, leżące na piersi matki. Na ostatnim zdjęciu widać słodko uśmiechające się maleństwo, które nie ma jeszcze 24 godzin. Ale przecież to niemożliwe, aby jednodniowe niemowlę się uśmiechało! A może miłość i troska czynią wszystko możliwym?