Naboje z pociskiem V-MAX, pokrytym molibdenem (moliben nie przywiera dobrze do plastiku więc czubki się wycierają do zielonego co może też być atutem)
Wyprzedaje kolekcje naboi stojącą u mnie na półce. Nie mam na nie miejsca, a nie ma sensu, żeby leżały w pudle w szufladzie. Podzieliłem je według typów na aukcje.
Łuski/pociski zawierają normalne dla mosiądzu/miedzi przebarwienia, jesli ktoś chce je doprowadzić do lustrzanego połysku wystarczy chemia do miedzi, szmatka i trochę czasu/samozaparcia. Na aukcji z najladniejszymi 7,62x51mm NATO widać pociski po niedawnej polerce :)
Pocisk osadzany zgodnie z arkanami sztuki, nie jest wbijany młotkiem na klej ;)
Amunicja jest dekoracyjna czyli tak naprawdę sam złom. Spłonka zbita, prochu nie ma. Łuski w nabojach były czyszczone w polerce wibracyjnej. Pociski bez fajerwerków, rdzenia z uranu/wyjebolitu czy innych sprzecznych z ustawą rzeczy.