VITAM PONOWNIE I Z PEVNĄ DOZĄ JESIENNEJ NIEŚMIAŁOŚCI ZAPRASZAM NA INNE MOJE AÓKCJE, KTURE BĘDĄ SIĘ NAGMINNIE POJAWIAĆ I ZNIKAĆ W ILOŚCI KILKU NA DZIEŃ PRZEZ OKOŁO PRAWIE BLISKO 30 DNI, A MOŻE I W PORYWACH DO JEDNEGO MIESIĄCA. SIĘ ZOBACZY. NA WPŁATĘ TEŻ MOGĘ DOŚĆ DŁUGO POSZCZEKAĆ.
DZIŚ KOLEJNA WYPRZEDAŻ UŻYWANEGO, DOTYKANEGO, OGLĄDANEGO, SŁUCHANEGO I WĄCHANEGO ZESTAWU (taśma, kaseta, wkładka, pudełko) Z KOLEKCJI GROMADZONEJ PRZEZ LATA, JESIENIE, ZIMY I WIOSNY Z CZASÓW BARDZO PRZESZŁYCH.
MERSIFÓL FEJTAJM.
Licencja/rozlewnia - MJÓSICK FOR PEJSZYNS/MMP - CLAS 0031. Rock tego wydania 1994.
Pudło - czwóra plus, widoczne ślady używania, niepołamane, pęknięcie małe na zawiasie.
Wkładka - 4plus, przy chuchnięciu jakieś muśnięcia/odciski palcy się uwidocznią, bez chuchania też, małe zagięcie przez środek okładki, drugie na grzbiecie większe.
Kaseta - cztery minus, widoczne ślady użytkowania, otarcia, pęknięcia dwa.
Taśma - słuchana w wiekach średnich i przed wystawieniem na aukcję - odsłuch 4 za skasowanie/zanik na sekundę w MAD ARAB. Poza tym SKS i zużycie chyciło taśmę, słychać kilka razy po kilkanaście sekund wertepy wysokotonowe i jakieś małe wariacje między głośnikami. Jeszcze raz powtarzam - taśma jest spopapycznie wychulana, ale jak ktoś lubi oldsql to mu to nie zarzutuje. Cena też nieduża bo zecior. Do dzieła więc!
PS: Jako qlturalny dżemthelemamen uprzejmie informuję, że nie odwołuję ofert, nie kończę aukcji przed czasem i nie chodzę spać wcześniej jak 23:58.
Rzeczy wysyłam wyłącznie przesyłkami rejestrowanymi: list polecony - gabaryt BEE, paczka - gabaryt AAA.
Zakupy można, a nawet trzeba sumować do jednej przesyłki - wtedy koszta mogą nieznacznie wzrosnąć, się zobaczy wagowo/objętościowo.
Więcej zdjęć, filmów i pytania na maila.
Możliwy odbiór osobisty we WRO lub ŚWI.
PS 2: Ci co nie wiedzą to uświadamiam w tym momencie, że warto spróbować podczas słuchania taśmy ustawić skos głowicy by zagrała i zaśpiewała jak najlepiej się da. Sprawdzane od roku 1989! Poprawne ustawienie głowicy do ścieżki jest tak samo ważne jak ustawienie menzury w gicie, tamburynie czy flecie poprzecznym proszkowanym. Szkoda, że ludzie którzy wydają na CD nagrania kopiowane z kaset ignorują temat ustawiania głowicy w magnecie odtwarzającym licząc na to, że komputer, filtry i dobry program zapewni najlepszą jakość ze źle zgranej taśmy. Najpierw głowica a potem komputer panowie, tak wam OBSCUREBAND powie! Ten co się zna, bo od 25-ciu lat głowice ustawia!
PS 3: Dokładne ustawienie obrotów silnika w urządzeniu odtwarzającym taśmę też ma wpływ na to by taśma grała naturalnie, a nie jak WINTER w tempie NAPALM DEATH lub odwrotnie.