Zderzenie tych dwóch osobowości, jak i zebrany na okoliczność tego spotkania repertuar, to mieszanka dość wybuchowa. Przywołajmy tylko niektóre "tropy" płyty: Światowe bluesy, Johnny Casha "Ring of fire", pieśni Stanisława Grzesiuka, Maleńczuk - znany, mniej znany, najnowszy - zawsze wyrazisty - piosenkowy albo pieśniarski, wreszcie Waglewski - znany, z "Bo Bóg dokopie", ale i premierowy (z zupełnie zaskakującym obliczem). Znamiennym przystankiem jest tu przywołanie Stanisława Grzesiuka (1[zasłonięte]918-19 - pisarza i pieśniarza, mieszkańca stołecznego Czerniakowa). Grzesiuk, po II Wojnie Światowej, wykonywał uliczne pieśni warszawskie, grywał na banjo i mandolinie. Po latach wciąż fascynuje barwnymi, acz prostymi opowieściami i nietuzinkowym humorem.
1. Koledzy 2. Can't Judge Book 3. Diabeł w wiosce 4. Luty 89 5. Niech żyje wojna 6. Bal na Gnojnej 7. Komu dzwonią 8. Piosenka męska z głosem ludzkim 9. Praca na saxach 10. Ring of fire 11. Antoni Radwan 12. Bo Bóg dokopie 13. Biust 14. Who Do You Love 15. Kaczory 16. Niedziela będzie dla nas 17. Adam