Leszek Kułakowski-Cantabile In G-minor/Multikulti 2011
Premierowy projekt "Cantabile in G-minor" Leszka Kułakowskiego, jednego z najważniejszych polskich muzyków jazzowych, to bardzo osobista, wyrafinowana, pełna szerokich planów dźwiękowych i długo wybrzmiewających dźwięków forma doskonała. Kułakowski, od lat wykonujący swoje własne kompozycje i tym razem prezentuje się jako wyśmienity, piszący swoim własnym charakterem pisma kompozytor. Naczelną ideą kompozycji jest kontrast, szukanie nowych barw pomiędzy instrumentami melodycznymi: fortepianem i trąbką. W tej "melodycznej dyskusji" uczestniczą również kontrabas i perkusja. Spotkanie artystycznych osobowości Eddie'go Henderson'a (jednego z najwybitniejszych trębaczy współczesnego jazzu, kontunującego davis'owski liryzm i brzmienie) z "wizjonerem jazzu" Leszkiem Kułakowskim (artystą odważnym i bezkompromisowym) doprowadziło do ekscytujących zdarzeń muzycznych.
Eddie Henderson wychowany w miłości do jazzu (matka tancerka z Cotton Club, ojciec wokalista jazzowy), pierwsze lekcje gry na trąbce pobierał u samego Luis'a Armstrong'a. W tajniki wiedzy muzycznej wprowadzali Eddie'go Duke Ellington, Count Basie, Billie Holiday. Grał na stałe z Herbim Hancockiem, a ponadto współpracował między innymi z takimi sławami, jak Art Blakey, Dexter Gordon, Roy Haynes, Jackie McLean, Joe Henderson, Elvin Jones, Johnny Griffin, Slide Hampton, Benny Golson, Max Roach and McCoy Tyner.
Leszek Kułakowski - artysta o ogromnej wyobraźni muzycznej, kreatywnie eksperymentował ze swoją muzyką, także inspirując się Chopinem, folklorem kaszubskim, Trzecim Nurtem, projektami komedowskimi z yassowcami i aranżacjami Komedy na orkiestrę symfoniczną dla Tomasza Stańki. Laureat płyty roku "Eurofonia" w ankiecie Jazz Forum w 2000r. Obsadę zespołu uzupełniają znakomity Jacek Pelc na perkusji i "młody lew jazzowy" Piotr Kułakowski na kontrabasie.
Marek Dusza, recenzent pisma Audio tak pisał o poprzedniej płycie Kułakowskiego "Code Numbers" (...) Gdyby odtworzyć miłośnikowi wytwórni ECM Records wybrane kilka minut tego albumu, z całą pewnością stwierdziłby, że ta muzyka wyszła spod ręki Manfreda Eichera. - Chcę, by słuchacz choć na chwilę zadumał się w mojej Muzyce - pisze Leszek Kułakowski na okładce płyty "Code Numbers". I proponuje muzyczną numerologię, cyfrowe kody, które układają się w miarowy rytm, powtarzane niczym oscylator ciągi akordów, np. "52442". Przypomina mi to nieco muzykę Erica Satie. (...)
Z kolei Maciej Nowotny dla Impropozycji pisał (...) Jest w tym jakieś szaleństwo bez wątpienia, ale jednocześnie wzlot ducha na niespotykaną skalę i taka też jest muzyka Leszka Kułakowskiego, nie tylko na tej płycie. W kraju pełnym wybitnych pianistów jazzowych (bo gdzie indziej w jednym pokoleniu współistnieją talenty tej miary co Leszek Możdżer, Marcin Wasilewski, Paweł Kaczmarczyk, Piotr Wyleżoł i wielu innych), Leszek Kułakowski zajmuje pozycję kogoś w rodzaju polskiego Theloniusa Monka, Cecila Taylora albo Cedara Waltona, przy czym nie mówię tu o pokrewieństwie brzemienia, lecz o osobowości i twórczym temperamencie. Outsider z natury, ale może i z upodobania, podąża ścieżką rzadziej uczęszczaną, traktem porośniętym burzanem i chwastem. (...)
Utwory:
1. Cantabile In G-Minor
2. Tango Melango
3. Natrętna, powracająca myśl
4. Poranne figle
5. Spring
6. Taniec świętej krowy
7. O, k... jaka piękna
8. Cap Ca Rap
9. Widziałem raz Marynę
10. Romantic Moment
Płyta oryginalna i w bardzo dobrym stanie,przedziurawiony kod kreskowy. |
|
|
|