Po porządkach w domu mam do sprzedania:
KUSZA DO ŁOWIENIA RYB... KIEDYŚ KUPIŁEM OD ZNAJOMEGO BIAŁORUSINA - SAM NIE WIEM PO CO... TO BYŁO MIN. 10 LAT TEMU...
Kusza prawdopodobnie już nie działa... kiedyś próbowałem ją napompować i słychać było "syczenie" prawdopodobnie jakieś uszczelki sparciały... w zestawie była też pompka, która gdzieś zaginęła - na obecną chwilę licytujesz kuszę bez pompki... jak się odnajdzie to zrobię foto i dopiszę info na aukcji...
Nigdy nie używana w wodzie...w zasadzie to prócz kilku "próbnych" wystrzałów na powietrzu to nigdy nie była używana... 1 grot, który się zachował był sporadycznie używany jako pogrzebacz do grilla...trochę pordzewiał. Kusza ogólnie wygląda ok. i po wymianie uszczelek i przesmarowaniu (o ile się to robi) zapewne będzie w 100% sprawna... może komuś się przyda jako dekoracja... ewentualnie licytacja dla osób, które wiedza co licytują...i "z czym to się je" bo ja niekoniecznie ;)
Licytujesz przedmiot ze zdjęcia! Proszę o przemyślane decyzje! Nie przyjmuję zwrotów ani reklamacji. Nie interesują mnie również negatywne komentarze...
za ile wylicytujesz, za tyle kupisz... może być nawet 1 zł...
chętnie odbiór osobisty w Zielonce k. Warszawy lub w Warszawie po wczesniejszym umówieniu.
info: 509-[zasłonięte]-576
W związku z prośbą jednego z użytkowników (obecnie najwyższa oferta) zamierzam zakończyć aukcję przed czasem... temu Panu się śpieszy... W związku z tym aukcja zostanie zakończona Dzisiaj wieczorem (o ile będę w domu) lub jutro maksymalnie do południa. Chyba, że cena przekroczy deklarowane przez tego Pana 50 zł... wtedy aukcja trwa nadal.
PS doczytałem model - RPP-2...chociaż Ci, co licytują zapewne to wiedzą...
Poza tym kusza "się naciąga" i wszystko działa... problem dotyczy zapewne tylko uszczelek...
Ostatnio usłyszalem, że to "solidny ruski sprzęt" ...;) i nijak się ma do obecnie sprzedawanego chińskiego "badziewia" ;) więc moze to jednak coś warte, wbrew moim przypuszczeniom...
Zapraszam do licytacji...
Odwołałem ofertę jednego z licytujących - tego, dla którego miałem aukcję zakończyć wcześniej. Dostałem niemiłego maila, że jestem krętaczem... no cóż, nie jestem. A ten Pan chyba w ogóle nie zrozumiał w jaki sposób się ze mną umówił. Umowa byłą jasna - zakończę dla niego aukcję wcześniej, ale chcąc być uczciwym względem innych allegrowiczów zamieszczę takie info. na stronie przedmiotu - jeśli nikt nie przebije to zamykamy aukcję. Umowa była do niedzieli wieczór, tak abym mógł przedmiot w poniedziałek wysłać... w niedzielę i tak się nie da. Niestety dla tego Pana, w niedzielę ktoś przebił jego ofertę... cóż, nie moja wina. Ale wyzywanie mnie od krętaczy w takim wypadku uważam co najmniej za niestosowne... a więc temu panu już dziękujemy + czarna lista. Niestety, licytacja to licytacja... ja za "pierdołowate" pare zł nie mam ochoty się z nikim "użerać", dla mnei to raczej zabawa... no i konto świeże, więc jakiś + komentarz by się przydał ;) - z takim założeniem wystawiłem tą aukcję.