Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony, zgadzasz się na ich użycie. OK Polityka Prywatności Zaakceptuj i zamknij X

KUNDUN ŻYCIE DALAJ LAMY - SCORSESE

23-03-2012, 9:54
Aukcja w czasie sprawdzania nie była zakończona.
Cena kup teraz: 25 zł      Aktualna cena: 19.99 zł     
Użytkownik muflondvd
numer aukcji: 2214834531
Miejscowość ROGOŻ
Wyświetleń: 2   
Koniec: 24-03-2012, 21:27

Dodatkowe informacje:
Stan: Używany
Opakowanie: DVD-box
Region producenta filmu: Europa
Opakowanie: bez folii
Liczba płyt w wydaniu: jedna
Licencja do wypożyczania: Bez licencji
Rodzaj wydania: Wydanie pełne
Polska wersja językowa: napisy, lektor,

info Niektóre dane mogą być zasłonięte. Żeby je odsłonić przepisz token po prawej stronie. captcha

Martin Scorsese zabrał się tym razem za temat dla siebie nietypowy. Stanął przed dylematem, aby nie popaść w tani sentymentalizm, nie pójść na łatwiznę i nie zrobić jeszcze jednej hollywoodzkiej produkcji, z amerykańskimi aktorami w otoczeniu gór Sierra Madre imitujących Tybet. Jego film jest w pewnym stopniu podobny do Małego Buddy Bernardo Bertolucciego. Jednak podobieństwo kończy się na temacie, jakim jest Tybet i postać Dalaj Lama. O ile film Bertolucciego jest fantazją o odnalezieniu zreinkarnowanej duszy Dalaj Lamy w ciele kilkuletniego nowojorczyka, to historia Scorsese jest autentyczna. Obawiałem się przed projekcją historycznej, podręcznikowej nudy. Tymczasem z zaskakującą sprawnością, polotem i lekkością reżyser opowiedział widzowi historię życia czternastego Dalaj Lamy w historii Tybetu – tytułowego Kunduna. Od chwili, gdy został on odkryty przez buddyjskiego mnicha w roku 1937 do momentu emigracji do Indii na jesieni 1950, gdzie nagrodzony pokojowym Noblem duchowy przewodnik Tybetu przebywa po dzień dzisiejszy. Historia to równie niesamowita jak sposób, w jaki została opowiedziana. Od pierwszych scen film zachwyca autentyzmem, a w powietrzu unosi się aura niepokoju. Podświadomie wyczuwamy, że lada chwila sielska początkowo atmosfera pryśnie. Przede wszystkim zaś widzenie Tybetu przez Scorsese ani trochę nie trąci cepelią. Udało się zachować naturalny, niepowtarzalny koloryt, wniknąć nie tylko w sferę wyglądów, ale w ducha unikalnej tybetańskiej kultury, co jest także zasługą azjatyckich aktorów. Malarskie pejzaże niczym obrazy mamią swoją egzotyką, wprawdzie film kręcono w Andach, ale złudzenie realności pozostaje. Jest w Kundunie parę niesamowitych, symbolicznych scen, gdy na przykład młody Dalaj Lama w jednej ze swoich wizji stoi wśród morza (dosłownie) martwych ciał rodaków. Kwestie polityczne w filmie są istotne, ale reżysera bardziej interesuje jego bohater. To w gruncie rzeczy bardzo kameralny obraz, pokazujący ludzki dramat na tle burzliwych dziejów Tybetu.