Pierwszy oficjalny koncertowy album KISS wydanie Casablanca Rec z roku 1975 płyta jeszcze w folii!!!!!!!!!!!!
Alive! zwykle uważany jest za jeden z najlepszych rockowych albumów nagranych "na żywo".
Od razu słychać, że jest lepiej niż w studio. Deuce zagrany jest z większą dynamiką i świetnie brzmi w nim solo Frehleya. Podobnie jest zresztą w Strutter. Więcej hardrockowej werwy mają też inne kawałki, jak chociażby Hotter Than Hell, Watching You czy Cold Gin. Klimacik wprowadza intro Rock Bottom, no i te syreny w finalnej części Firehouse, albo rozbudowana końcówka She z dodatkiem gitarowych popisów. Peter Criss ma swoje pięć minut w trakcie 100,000 Years, w którym ponadto dialog z żywo reagującą publicznością podejmuje Paul Stanley. W końcu są też wielkie hymny Kiss jak Black Diamond czy Rock and Roll All Nite.
Album okazał się wielkim sukcesem i sprawił, że samozwańczy "najgorętszy zespół na świecie" stał się wielką gwiazdą światowej sceny rockowej. I choć różnie się mówi na temat tego, ile w Alive! jest faktycznych nagrań koncertowych, a ile poprawek studyjnych (a pewne sugestie pochodzące chociażby z ust Eddiego Kramera budzą niesmak) to liczy się przede wszystkim fakt, że tego materiału słucha się po prostu wyśmienicie.