TRACK LIST
Side A
1. The Fall of Because (5:12)
2. Tension (4:34)
3. Unspeakable (5:19)
Side B
4. Butcher (6:14)
5. Follow The Leaders (5:38)
Side C 6. Madness (7:44)
7. Who Told You How? (3:37)
8. Exit (3:44)
Side D
9. Follow the Leaders (dub) (4:07)
10. Madness (dub) (7:28)
Recenzja z rockmagazyn.pl:
Ostatnio zrobiłem sobie mały rachunek sumienia dotyczący spędzonych przeze mnie lat, nad różnorodną muzyką. Ciekawi jesteście jak to wypadło?
Według "spisu grzechów", popadłem w heavy - metalowy nałóg, który trwał blisko dziesięć lat, aż do przedwczoraj. Stwierdziłem, że nie da się wycisnąć niczego nowego z tego nurtu. Każda nowa kapela, wzorująca się na Iron Maiden, czy Black Sabbath, gra ciągle to samo, co grali ich "mistrzowie" z lat 80'. Jak dla mnie, zrobiło się to nudne.
Zacząłem szukać czegoś, co na nowo "kopnie" mnie w mózg, czegoś, co rozhuśta moją zastygłą wyobraźnię.
EUREKA!
Killing Joke!
Brytyjski zespół, powstały pod koniec lat 70', jest uważany, za pioniera muzyki, postpunkowo - industrialnej. Jednak dla mnie jest on jednym z głównych filarów "Zimnej Fali", (Cold Wave). Do ZF zaliczały się również takie zespoły jak Joy Division, The Cure, czy Bauhaus.
"Zimna Fala" to gatunek wywodzący się z post punka. Charakteryzuje się powtarzalnością tych samym fraz (np. perkusji). Królem w tej "partii szachów" jest gitara basowa. Oprócz warstwy instrumentalnej, dużą rolę odgrywa tekst jak i forma jego przekazu. W ZF, wokal często wprowadza klimat melancholijny, a nawet grobowy. Polecam wszystkim miłośnikom mrocznych wrażeń.
Killing Joke - "What's THAT for...!" to płyta, która na długo zagości w mojej pamięci. Od kilku ( w zasadzie od trzech) dni, nie mogę oderwać od niej uszu. Nie wiem, może ten zachwyt jest spowodowany obecnym nastrojem?, ale jedno wiem na bank - idealnie pasuje na długie, depresyjne wieczory.
Czy dzięki muzyce, czuliście kiedyś zapach styksowego mułu? Czy prowadziliście kiedykolwiek gadkę z Charonem?
Teraz macie taką możliwość...
"What's THAT for..!" to podróż w najciemniejsze zakątki ludzkiej duszy.
Materiał, który tworzy osiem, średniej długości kompozycji, jest jednolity, jak i również przejrzysty. Od pierwszych dźwięków, największą uwagę przykuwa sekcja rytmiczna. Zabieg ten był odgórnie zamierzony. Bas i perkusja tańczą na pierwszym planie, spełniając tym samym podstawowe założenia muzyki zimno falowej.
Co do warstwy lirycznej niniejszego albumu, jest ona niezwykle mroczna i przyprawia o dreszcze. Tematyka dotyka często śmierci, bólu, cierpienia, oraz wiecznego życia w świecie niespełnionych marzeń. Coś jak znalazł dla mnie J
Wokal w Killing Joke, to najtrudniejsza rzecz do opisania. Na pewno jest niepowtarzalny, spowity mgłą, co by nie powiedzieć, że cmentarny? Maluje ciekawe obrazy, jak z dobrego horroru. Może chłopaki z KJ zrobili to specjalnie, by każdy mógł sam ocenić?
Miało nie być opisywania utworów, ale nie mogę się powstrzymać od napisania jednej rzeczy.
Ostatni na płycie " The Exit", zaczyna się agresywnym szczekaniem psa. Jest on wprowadzeniem do równie burzliwego utworu. Trzyma w napięciu aż do końca. Fajna sprawa...
"...to też grzech, więcej grzechów nie pamiętam, ale tego jednego nie żałuję" *
A wy?
*tekst śp. Jacka Kaczmarskiego.- Błażej "White Raven" Obiała