| Dane kontaktowe |
| [zasłonięte]@siwydtp.pl |
| 510-[zasłonięte]-553 |
| [zasłonięte]82098 |
|
| Informacje dodatkowe |
Wpłaty należy dokonać
na konto jedno
z poniższych kont.
BANK ZACHODNI WBK
98 1090 [zasłonięte] 101400
0001 [zasłonięte] 056343
BANK PKO INTELIGO
501[zasłonięte]5558
111[zasłonięte]03[zasłonięte]017
Bank PKO INTELIGO
501[zasłonięte]5558
111[zasłonięte]40[zasłonięte]036
mBANK
47 1[zasłonięte]140 20
0000 [zasłonięte] 3[zasłonięte]3026035
|
|
|
|
Opis przedmiotu
|
Autor
|
Józef Ignacy Kraszewski
|
|
Tytuł
|
Historia Kołka w płocie
|
|
Rok wydania
|
1965
|
OPIS:
|
|
Wydawnictwo
|
Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza
|
Dwór Dębina i przylegająca do niego wieś w połowie XIX wieku,na ziemi wołyńskiej.W otaczającym wieś dorodnym lesie wyrósł malutki dąbek o lśniących liściach.Pomimo przeciwności losu dąbek rósł i piękniał.Uszedł nawet z życiem spod kosy chłopa Pakuły,jednego z tych,którzy nie mają żadnego prawa prócz do ciężkiej pracy na pańskiej ziemi.Pakuła,właściciel zagrody z podupadającą chatą,wiedzie w niej,wraz ze swoją rodziną, nędzne życie.Wszyscy kochają jednak to miejsce,gdzie żyją od pokoleń.Syn Pakuły,Sachar,urósł piękny i silny jak ów dąbek na łące na skraju lasu,ale wdawszy się w matkę,był marzycielem jak gdyby nie był chłopem,a pełnoprawnym człowiekiem.Zawsze chciał czegoś więcej i czegoś innego.Do gospodarki się nie nadawał,a całymi dniami grał na,zrobionych przez siebie,skrzypcach.Właścicielami dworu i ziemi,na której żyją Pakułowie,jest ród Rogalów .Rogalowie,szlachta spokojna i porządna,wyznają,jak wszyscy inni,zasadę,że ich najświętszym obowiązkiem jest próżnowanie,a powinnością chłopa jest ciężka praca.Dlatego też krzywo patrzono na Sachara i ubolewano,że marnował dwoje silnych rąk i że był nieprzydatny do żadnej pracy.Postanowiono,więc żeby zaciągnąć go do wojska i posłać na wojnę.Tymczasem Sachar,nie domyślając się co mu grozi,często siadywał i grał pod,coraz piękniejszym, dąbkiem.Szczęśliwie zadziałała tu matka,która zmusiła Sachara do ucieczki.Bardzo żal było Sacharowi zostawić swoją wieś,rodzinę,a nawet wiernego psa.Nie było jednak wyboru,musiał iść przed siebie.Długo błądził po lesie,aż postanowił dojść do miasta.W tym czasie we dworze rozpoczęto naprawę zwalonego płotu,a chłopi dostarczyli chrust i kołki do jego odbudowy.Wśród kołków znalazł się również nasz,strzelający w górę,dąbek, ścięty i dostarczony przez Pakułę.Dabek nie zdążył nawet zorientować się,że jednym uderzeniem siekiery przemienił się w martwy kawał drewna,bez liści i bez korzeni łączących go z matką ziemią.Na chwilę tylko zamarł z boleści.W czasie gdy dąbek stawał się kołkiem w płocie,Sachar zarabiał na chleb grając w mieście po karczmach i jarmarkach.Mijały lata i chociaż powodziło mu się nieźle,coraz bardziej tęsknił za swoją wsią.Wreszcie postanowił rzucić swoje miejskie życie i wrócić do domu.Dąbek,zaś został jednym z wielu kołków w płocie,znosząc z pokorą swój los i tęskniąc za czasami gdy jego piękne liście powiewały na wietrze.Sachar wrócił do domu wzbudzając strach rodziny,jaka kara spotka go za ucieczkę przed wojskiem.Dziedzic jednak okazał się łaskawy pozwalając mu zostać kamerdynerem na dworze w zamian za przygrywanie państwu na skrzypkach.Biedny Sachar dusił się w tej roli i jak nasz dąbek tęsknił za swobodą.Nie wiadomo czy jemu,czy kołkowi w płocie było gorzej.Tak jak inne kołki w płocie nie mogły zrozumieć naszego dąbka,czego chce,przecież nie ma najgorzej,a zawsze mógł spłonąć w piecu,tak i ludzie nie rozumieli boleści Sachara,który dostąpił zaszczytu przebywania we dworze i ma co jeść.Obydwaj zawsze byli smutni,gdyż pamiętali inne życie,twardsze może,ale swobodne.I stało się pewnego razu,że Sachar zakochał się w pannie Natalce,sierocie wychowywanej na dworze.Panna odwzajemniała to uczucie,chociaż miała do wyboru innych adoratorów.Miłość ta,wyśmiewana przez dwór,rozzłościła Panią dziedziczkę,nie mogącą pojąć jak takim ludziom może przyjść do głowy myśl,aby kochać bez pozwolenia.Postanowiła,więc wydać Natalkę za,wybranego przez siebie,kandydata,potrafiącego zarobić na życie.Natalka poszła za głosem rozsądku i przyjęła od niego zaręczynowy pierścionek.Sachar,nieświadomy niczego,nadal kochał i śpiewał pod oknem ukochanej.W końcu jednak dowiedział się od ludzi i nie wierząc w ludzkie gadanie postanowił porozmawiać z Natalką.Spotkawszy ją dostrzegł na jej palcu pierścionek,odstąpił na krok,przeszył ją dziwnym wzrokiem i odszedł powoli.Po chwili dała się słyszeć wesoła piosenka Sachara.Śpiewał tak przez kilka dni.To Bóg łaskawie zesłał na niego obłąkanie,dzięki któremu Sachar stał się szczęśliwy.Zrozpaczona Natalka starając się naprawić swój błąd wyrzuciła pierścionek i z płaczem przekonywała Sachara o swoim,do niego,uczuciu.Na próżno jednak.Do Sachara nic już nie docierało,ale dopiero teraz czuł się panem siebie,szczęśliwym i bezpiecznym.Tymczasem kołek w płocie zestarzał się,pochylił i przewrócił.Kazano go wyrzucić a w jego miejsce wstawić nowy.Przechodzący obok,stary już,Pakuła zabrał go przeznaczając na laskę dla siebie.Zobaczył to Sachar,wziął laskę w rękę i uśmiechając się zaczął ją rzeźbić.Wyrzeźbił na niej dziwną,śmiejącą się głowę.I tak dąbek stał się prawie dziełem sztuki,a dziś dziwnym zbiegiem okoliczności,stał się zabytkiem w zbiorze jednego miłośnika starożytności.Historia ta pokazuje jak może skończyć zwykły kołek dębowy,jeżeli los zechce mu pomóc.
|
|
Ilustracje
|
tak
|
|
stron
|
144
|
|
Okładka, oprawa
|
miękka
|
|
Stan i inne informacje
|
dobry
|
|
PROMOCJE oraz Koszty wysyłki
- Kupując na innych moich aukcjach płacisz za wysyłkę tylko raz.
Informacje o promocjach dostępne na stronie O mnie
6 zł – list polecony. Możliwy odbiór osobisty.
Uwaga. Przy zakupach min. 4 książek - Ostrołęka, Zabrodzie, Antonie, Wojciechowice, Pomian, mogę dostarczyć osobiście.
|
Kilka słów o autorze:
|
|
Józef Ignacy Kraszewski, pseudonimy Bogdan Bolesławita, Kaniowa, Dr Omega, Kleofas Fakund Pasternak, JIK, B.B. i inne (ur. 28 lipca1812 w Warszawie, zm. 19 marca1887 w Genewie), polski pisarz, historyk, najpłodniejszy autor w historii literatury polskiej.
Urodził się w Warszawie jako syn Jana i Zofii z Malskich. Rodzice mieszkali na Grodzieńszczyźnie, we wsi Dołhe koło Prużan. Rodzina pięczętowała się herbem Jastrzębiec. Matka szukała w Warszawie schronienia w obawie przed wojną francusko-rosyjską. Oboje rodzice pojawiali się w późniejszej twórczości Kraszewskiego, jako wzorce postaci powieściowych. Ojciec, Jan Kraszewski (1788-1864), chorąży powiatu prużańskiego, został przedstawiony w roli seniora rodziny w Powieści bez tytułu (1855). Zofię Kraszewską (1791-1859) syn sportretował m.in. w Pamiętnikach nieznajomego (1846). Józef Ignacy był najstarszy z pięciorga rodzeństwa; najmłodszy brat Kajetan (1[zasłonięte]827-18) także zajął się literaturą, był autorem opowiadań i powieści.
W okresie przymusowego pobytu w Wilnie prowadził historyczne badania źródłowe, co po latach zaowocowało m.in. czterotomową historią miasta Wilno od początków jego do roku 1750 (1840-1842), a także kilkoma powieściami. Zaangażował się jednocześnie w popularyzację źródeł historycznych, inicjował wydawanie pamiętników i diariuszy. Z wielu takich źródeł korzystał w swojej twórczości.
W lipcu 1833 Kraszewski został zwolniony z dozoru policyjnego i zezwolono mu na wyjazd z Wilna. Osiadł w rodzinnej wsi Dołhe, gdzie u boku ojca nabierał doświadczenia w pracy gospodarskiej. Wkrótce zawarł związek małżeński (10 czerwca1838) z Zofią Woroniczówną, bratanicą prymasa Jana Pawła Woronicza. W 1838 wraz z żoną osiedlił się na Wołyniu. Początkowo był dzierżawcą wsi Omelno (powiat łucki), następnie (1840) zakupił wieś Gródek koło Łucka. Tam, obok codziennych zajęć gospodarskich, musiał zmierzyć się z procesem o zatajone zadłużenie ciążące na wiosce. Odbył w tym okresie kilka podróży, m.in. do Kijowa i Odessy, które zaowocowały Wspomnieniami Odessy, Jedyssanu i Budżaku (1845-1846). W 1846 gościł w Warszawie, rok później na leczeniu w Druskiennikach. W 1848 Kraszewski sprzedał Gródek i przeniósł się do kolejnego nabytku - wsi Hubin (także powiat łucki). Stąd, zrażony niepowodzeniami gospodarskimi, a zarazem przymuszony koniecznością kształcenia czwórki dzieci (Konstancja, ur. 1839; Jan, ur. 1841; Franciszek, ur. 1843; Augusta, ur. 1849), przeniósł się w 1853 do Żytomierza.
W Żytomierzu, będącym w tym okresie 40-tysięcznym miastem, ośrodkiem życia społecznego i towarzyskiego polskiej szlachty oraz siedzibą carskich władz gubernialnych, Kraszewski pełnił szereg funkcji i godności. Był m.in. kuratorem szkół polskich (o ograniczonych kompetencjach), dyrektorem Teatru Żytomierskiego (od 1856), dyrektorem Klubu Szlacheckiego, prezesem Towarzystwa Dobroczynności. Cieszył się jednocześnie rosnącą sławą jako pisarz. Mimo pełnionych godności szlacheckich Kraszewski dostrzegał problemy społeczne i występował przeciwko systemowi pańszczyźnianemu, ogłosił m.in. memoriał popierający projekt nadania ziemi chłopom, przedstawiony na zjeździe gubernialnym szlachty w Żytomierzu na początku 1858. Wkrótce, po odbyciu w 1858 półrocznej podróży po Europie, nabrał także sympatii do idei demokratycznych i gospodarczych zachodniej Europy.
Po powrocie z podróży pisarz poróżnił się ostatecznie ze środowiskiem szlachty wołyńskiej i podjął decyzję o przeniesieniu do Warszawy. Został redaktorem "Gazety Codziennej" Leopolda Kronenberga, podnosząc znaczenie pisma (co wyraziło się m.in. kilkunastrokrotnym wzrostem liczby prenumeratorów). Propagował kapitalistyczne formy gospodarki rolniczej, inwestycje, uprzemysłowienie, rozwój kolei, tworzenie zrzeszeń handlowo-finansowych. Odbywał dalsze podróże zagraniczne, był w Belgii i Francji (dwukrotnie), Włoszech, Rosji. Angażował się w działalność polityczną emigracji i analizował możliwość wybuchu powstania (opublikował w Paryżu broszurę Sprawa polska w r. 1861, 1861). Zgodnie z nabytymi przed trzydziestu laty pogladami nie był zwolennikiem powstania, starając się publikacjami w "Gazecie Polskiej" (1861 nastąpiła zmiana nazwy z "Gazeta Codzienna") tonować atmosferę przedpowstańczą. Jednak jako zdecydowany krytyk polityki margrabiego Wielopolskiego, a także mając opinię "człowieka Kronenberga" (lidera stronnictwa Białych), pod koniec stycznia 1863 został zmuszony do opuszczenia Warszawy. Wyjechał do Drezna.
W Dreźnie, od czasów rozbiorowych jednym z głównych ośrodków polskiej emigracji, Kraszewski zajął się pomocą dla szukających schronienia za granicą powstańców styczniowych. W pracy literackiej skupił się na publicystyce politycznej, pod pseudonimem Bogdan Bolesławita ogłosił szereg powieści o tematyce powstańczej. Utwory te zamknęły mu drogę powrotną do Warszawy po upadku powstania, odbywał natomiast kolejne podróże po Europie, w pierwszych latach emigracji szukając wsparcia dla sprawy powstańczej, potem także dla kuracji i wypoczynku - obok klęsk narodowych Kraszewski przeżywał niepowodzenia prywatne, problemy finansowe, długi zięcia i syna Jana, deportację brata Lucjana do Rosji, zesłanie zięcia i wyjazd wraz z nim córki Konstancji z dziećmi.
Jako doświadczony dziennikarz podjął w 1865 pracę redaktora tworzonego we Lwowie pisma "Hasło". Spotkał się z dużym zawodem - nie otrzymał zezwolenia na pobyt we Lwowie i został zmuszony do współpracy na odległość, nie mógł też forsować swoich poglądów; dla właścicieli pisma, lwowskich ziemian, "Hasło" miało być raczej forum poglądów konserwatywnych, a nazwisko Kraszewskiego magnesem dla czytelników. Ostatecznie nic z tych planów nie wyszło, "Hasło" upadło po pół roku.
Mimo niepowodzenia we Lwowie pisarz nadal planował osiedlenie się w Galicji. W 1866 został obywatelem Krakowa, a wkrótce Austrii. Plany pozostania na stałe zostały podważone obserwacjami poczynionymi w Galicji, które unaoczniły Kraszewskiemu siłę konserwatyzmu. Wyrazem tego stała się klęska Kraszewskiego w staraniach o katedrę literatury polskiej na Uniwersytecie Jagiellońskim, które pisarz przegrał z faworytem konserwatystów Stanisławem Tarnowskim, mimo iż konkurent nie spełniał wymogów formalnych. Po kolejnym niepowodzeniu - fiasku planów kupna krakowskiego "Czasu" (który niebawem stał się czołowym pismem konserwatystów, a potem stańczyków) - Kraszewski założył własną drukarnię w Dreźnie. Nie był to dobry interes, już w 1871 został zmuszony do odsprzedania drukarni ze stratą finansową; skutkiem przedsięwzięcia pozostało obywatelstwo saskie, które w 1871 przeszło na Obywatelstwo Rzeszy Niemieckiej.
Twórczość
W licznych utworach zawarł obraz współczesnego mu społeczeństwa oraz naszej narodowej przeszłości. W powieściopisarstwie Kraszewskiego wyróżnić można trzy okresy: młodzieńczy (1830-1838), wołyńsko-warszawski (1838-1863) i okres drezdeński (od 1863). Po cyklu powieści współczesnych i ludowych ostatni okres twórczości obfitował w powieści historyczne, dotyczące zarówno czasów starożytnych ("Rzym za Nerona"), XV wieku ("Krzyżacy 1410"), wieku XVIII (trylogia saska oraz późniejsze "Saskie ostatki"), jak i innych, np. "Sto diabłów", "Macocha", "Warszawa 1794". Był autorem około 400 dzieł. Został pochowany w grobach zasłużonych Na Skałce w Krakowie.
·
|
|
|