Opis produktu:
Alchemia jest płytą z 2002 roku. Składanka ta, to kontynuacja Ekspedycji i jak to bywa w takich przypadkach, zawsze dochodzi do porównań z poprzednią produkcją. Od wydania Ekspedycji wiele się zmieniło, pojawiły się nowe twarze, parę znikło jedyne co pozostało nie zmienne, to wspaniała muzyka Igora. Idealnie dopasował podkłady pod klimaty i style rymujących chłopaków i jednej dziewczyny [Dusia].
Z tych którzy ponownie zagościli w IGS Studio, najlepiej prezentują się Bas [którego również usłyszymy na tracku 12- “Spokojnie”] i Gutek [Mustafarai] “Wybory”, jak zawsze rasta klimat, a temat polityka….niesamowite przesłanie no i niepowtarzalny śpiew Gutka. Także swój mistrzowski poziom trzyma Fokus, który fenomenalnie przedstawia nam kryminalną historyjkę z prawdziwie kryminalnym zakończeniem “Czas”, w której on jest głównym bohaterem i uwaga, to nie jest ten Fokus do którego się przyzwyczailiśmy. Natomiast zmienił się trochę Hastu [Masy Ludu], zdecydowanie na lepsze, poprawił swój i tak już dobry flow. Pierwszy numer “Słyszysz Hast?” to taki typowy sqadankowy numer, ale jakby każda sqadanka miała taki jeden numer to byłoby naprawdę dobrze “słyszysz Hast wiesz czego się spodziewać psssppssst nie ziewaj jeszcze poczekaj chwilę”. Drugi numer “Cały Komentarz” to już coś ciekawszego, temat taki jaki tytuł, czyli komentarz tego co się dzieje, plus zaskakująca wstawka Tedego na temat gandzi.
A oprócz tych “starych wyjadaczy” oryginalnie prezentują się również inni mniej znani. A przede wszystkim jedyna kobieta na Alchemii, Dusia – “Bo To Ja”, dysponuję niesamowicie bujającym głosem i po raz kolejny potwierdza to, że śląsk ma najmocniejszą ekipę rymującej płci pięknej. Kontrowersyjny temat poruszyli chłopaki z Andreforos 032 [Dene, Zylus] “Sprzedawane”, rymują o dziewczynach, które w dziwny sposób trafiają do zachodnich domów publicznych lub stają się “gwiazdami” porno. eMCeFalograf i DwaeS “Dość Mam” mistrzowsko wytykają wszystkie problemy związane z kasą [szczególnie Stabol i Goozek wymiatają] w hip-hopie.
Kupując tą płytę nastawiłem na dawkę dobrego hh i otrzymałem go, choć niestety w tym dobrym cieście jest zakalec, czyli obecność gibonów, którzy popsuli cały klimat płyty. Oczywiście ten jeden minus nie spowodował, że należy omijać tą płytę, wręcz przeciwnie jak jej nie macie to radzę jak najszybciej zmierzać do sklepu, a w przypadku w/w feralnych kawałków zawsze można wcisnąć skip.