Witam, przedmiotem aukcji jest Gitara basowa Hohner B-Bass Professional IV.
Gitara ma aktywną elektronikę z przełącznikiem active/passive.
Jest lekka, wygodna i miażdży dźwiękiem, jest to świetny sprzęt i liczę na to że znajdzie godnego właściciela.
Można na niej ukręcić mnóstwo brzmień, choć przy ustawionych obu przystawkach na max brzmienie jest tak fenomenalne że zawsze grałem tylko tak. Dwa potencjometry ustalają osobno poziomny przystawek, natomiast trzecia gałka którą widać to zespolony potencjometr (2 pokrętła w jednbym) Którymi reguluje się górę i dół. Działanie jest naprawdę bardzo dobre, można wyciąć wszystko lub dodać "mnóstwo".
Niestety nie nagram próbek które pokazałyby jej pełne możliwości, na karcie dźwiękowej wychodzi to w zbyt słabej jakości. Chyba że ktoś będzie bardzo chciał, to wtedy postaram sie coś z tym zrobić.
Zamiast mydlić oczy tekstami handlowymi będzie konkret:
Więcej o tym modelu:
http://basoofka.net/node/2908-hohner-b-bass-v
http://basoofka.net/test-recenzja/16128-hohner-b-bass-v
Na Youtube jest wiele filmików z tym modelem, jednak większość ma marnie ustawione brzmienie, na tym jest jedno z wielu..
http://www.youtube.com/watch?v=rOLRzh21xG0
Brzmienie tego sprzętu jest zupełnie inne niż wszystkich J basów, do tego stopnia że po pierwszych zagranych na scenie dźwiękach wszyscy zwrócą na ciebie uwagę i zaczna sie przyglądać co to za diabelskie wiosło.
Obalamy mity:
1-Preamp posiada regulacje, jeżeli jest na niskim poziomie to bateria starcza na długo, jeżeli wzmocni się sygnał 4 krotnie, wtedy zjada baterię dość szybko :) -Na próbach spokojnie można grać na pasywnym, brzmi tak samo zajebiście jeżeli dobrze ustawi się wzmacniacz.
2-Szumy, jakieś drobne są przy graniu na pojedynczym pickupie, przy obu na full jest idealna cisza.
Wady:
Gitara przeszła szlak bojowy z poprzednim właścicielem, ma ułamane czubki 2 kluczy, jednak przez 8 kompletów strun które na niej zajeździłem nigdy nie zdażyło się żeby raz założona struna spadła. (Wyglądają brzydko ale nie trzeba ich wymieniać)
Na korpusie jest kilka śladów eksploatacji, drobne obicia na lakierze, ślady klangowania na pickupie.
W mostku brakuje też jednej śrubki do mikrostrojenia co nie powoduje problemu bo tak naprawde nie używa się tego, są tam raczej dla wyglądu. Lakier oryginalnie był matowy ale w wielu miejscach spolerował sie odgłaskania na połysk.
Wszystko to są ślady historii, nie ma żadnego uszkodzenia które powodowałoby ujmę na brzmieniu, jednak lojalnie uprzedzam że nie była użytkowana przez basistę kościelnego.
Gitara posiada też własny pasek oraz futerał (Stary pancerny, klejony dykciak zapewniający ochronę przed armagedonem i czarami)
Sprzęt może być do ogrania w Warszawie przy placu Narutowicza.