Hel trafił do schroniska w sierpniu 2012 roku wychudzony i skołtuniony - bardzo zaniedbany.
Nie wiemy co się stało z właścicielem - domyślamy się, że zapewne pies zmieniał właścicieli, bo został znaleziony w Gdańsku, a pierwszy jego właściciel mieszkał w całkiem innym mieście. Co okazało się dziwne!Pies jest z hodowli, TO PIĘKNY, CHOĆ JUŻ NIEMŁODY, RODOWODOWY ROTTWEILER Z UDOKUMENTOWANYM POCHODZENIEM!!! Ktoś kupuje świadomie psa z hodowli za niemałe pieniądze aby później go porzucić? Rodowód coraz częściej nie chroni przed bezdomnością.
Niestety takie są fakty… :(
W schronisku od razu zyskał sobie sympatię opiekunów. Taki z niego przytulas, że brak słów do opisania. Wielu biję na głowę. Do tego robi nieprzeciętne miny, kręci oczkami, błyska białkami i pcha się na kolana. Mało tego - potrafi się autentycznie uśmiechać pokazując ząbki, niewiele psów tak robi.
Pomorska Fundacja Rottka oczywiście ruszyła do schroniska na ratunek aby zabrać psa pod swoje skrzydła. Okazało się że Hel ma problem ze stawami i chodzeniem. Zdiagnozowano u niego niestety dysplazję stawów biodrowych. Podawano mu podskórnie środki przeciwbólowe i przeciwzapalne, które pomogły, ale pies musi być oszczędzany, przyjmować specjalistyczne preparaty normalizujące metabolizm chrząstki stawowej z kolagenem, glukozaminą i chondroityną, co niestety nie jest tanie ale pozwala mu na normalne poruszanie i cieszenie się kolejnymi dniami, a co najważniejsze widać pozytywne skutki stosowania leków więc jego kondycja jest bez zarzutu. Na samą myśl serce rośnie!
Hel to pies ze wszech miar przyjacielski w stosunku do ludzi. Na dzieci też reaguje naprawdę bardzo pozytywnie. Niestety, w ostatnim czasie zdarzył się wypadek, wyrwany ze snu hel ugryzł, co zniweczyło jego plany na już zaplanowana adopcję. i tak piękny Hel nadal tkwi pod opieką fundacji, miesiąc po miesiącu. Wiele z tych miesięcy Hel spędził w hotelu, dotychczas zbieramy pieniądze na zadłużenie :(.
A Hel póki co, cieszy się dobrą opieką i życiem, choć wygląda domu, który go przygarnie.
Piękna postawa z szeroko rozbudowaną klatką świadczą o idealnych proporcjach tego psa. Nigdy nie było żadnych problemów z pielęgnacją Hela, pozwala zrobić przy sobie wszystko, nigdy nie warknął, nigdy nie sprzeciwił się w żadnej sytuacji. Lubi bawić się miękkimi zabawkami, podrzuca je sobie, goni, naskakuje na nie. Nie bawimy się z nim za mocno, bo jego biodrom mogłoby to zaszkodzić. Swoim zachowaniem ujmuje wszystkich odwiedzających go.
Heluś przebywa obecnie w domu tymczasowym.
Nasze Rottki wierzą, że ten właściwy ktoś dla nich gdzieś jest i na pewno ich znajdzie i będzie wiedział że to właśnie ten pies którego szukał więc po prostu czekają…
Każdy dzień, każda pomoc i leczenie psa jednak kosztuje, Hel to absolutnie cudowny pies i natychmiast do kochania! Kto chciałby choćby pod naszą opieką pomóc Helowi?
Z całego serca prosimy o wsparcie dla niego na karmę, opłatę za utrzymanie w hotelu i kosztowne preparaty na stawy które MUSI przyjmować codziennie!
Opinia jednej z wolontariuszek Fundacji po wizycie u Hela: „Hela nie da sie nie kochac. On ma cudowny charakter. Obcowanie z nim to czysta i bezstresowa przyjemnośc. Moje jedno spotkanie z nim to miłośc od pierwszego psiego wejrzenia! Heluś jest tak łasy pieszczot i kontaktu z człowiekiem że aż niewiarygodne. Byłam przekonana, że mój Flipi jest najwiekszym rottkowym przytulakiem ale Hel bije go na głowe. Z ogromnym bólem serca żałuje, że nie mam oczekiwanych warunków na jego adopcje”