Przybysz rodem z amazońskich lasów, składający się z licznych nasionek wyglądem przypominających łypiące na obserwatora oczy. Stężenie kofeiny w owocu nie ma sobie równych wśród innych darów natury. Guarana zawiera jej aż 5 proc, tym samym bijąc na głowę ziarenka kawy, które mają jej zaledwie 2 proc.
Tajemniczy owoc kryje w sobie także taniny, teobrominę (występującą też w kakao i czekoladzie) oraz ksantynę (stosowaną w leczeniu objawów astmy). Ta wyjątkowa mieszanka zapewnia pierwszorzędny efekt stymulujący, który utrzymuje się znacznie dłużej niż po wypiciu "małej czarnej" (nawet do 6 godzin).
Indianie z dorzecza Amazonki wiedzieli, co robią, sporządzając z guarany eliksir zdrowotny. Napar przygotowany ze sproszkowanego owocu nie tylko natychmiastowo stawia na nogi, ale także poprawia pamięć i koncentrację oraz zapobiega niszczącym skutkom wyczerpania nerwowego.
Guarana ma działanie antyoksydacyjne (przez co sprzyja zachowaniu młodości) i bakteriobójcze. Bywa stosowana przez sportowców, ponieważ pozytywnie wpływa na wydolność mięśni i ich regenerację po wysiłku.
Uwaga, ze względu na duże stężenie kofeiny i innych stymulujących składników guarana i produkty ją zawierające nie powinny być spożywane przez kobiety w ciąży i karmiące, a także osoby z wysokim ciśnieniem krwi, diabetyków i wrażliwych na kofeinę i ksantynę.
Specyfiki z guarany nie uzależniają, ale nie należy przesadzać z ich ilością, ponieważ ze względu na dużą zawartość kofeiny, możemy po prostu je "przedawkować". Optymistyczne doniesienia jakoby owoc miał cudowne działanie odchudzające budzą zastrzeżenia ekspertów i należy zachować do nich dystans.