Wykonawca: Gillan
Tytuł: Future Shock
Stan płyty: IDEALNY (MINT)
Stan okładki: BARDZO DOBRY (VERY GOOD)
Rodzaj wewnętrznej koperty: Papierowa
Rok wydania: 1981
Album został wydany w Wielkiej Brytanii
Do albumu dołączono wkładkę w której dwie strony są "luźne"
Wszystkie płyty przechowuję w dodatkowych foliowych okładkach, które zapobiegają zniszczeniu. Okładkę przesyłam razem z płytą jako gratis.
Płyty można odebrać w Warszawie lub Starachowicach po wcześniejszym uzgodnieniu.
Zdjęcia znajdują się poniżej
O wykonawcy:
Ian Gillan (ur. 19 sierpnia 1945 w Hounslow)[1] – brytyjski wokalista hardrockowy. W 1969 roku dołączył do grupy Deep Purple[2]. Nagrał z nią takie płyty jak Deep Purple in Rock czy Machine Head, a jego wysoki, krzykliwy głos stał się częścią charakterystycznego stylu tego zespołu. Gillan po raz pierwszy opuścił Deep Purple w 1973 r., zakładając własny zespół - Ian Gillan Band, znany później pod krótszą nazwą - Gillan. W 1983 r. dołączył chwilowo do heavymetalowego Black Sabbath i nagrał z nim jedną płytę - Born Again. W 1984 r. wrócił do reaktywowanego właśnie Deep Purple i zaśpiewał na dwóch płytach - Perfect Strangers i The House of Blue Light. Po trasie koncertowej promującej ten drugi album musiał opuścić zespół ze względu na narastający konflikt z jego liderem, Ritchie Blackmorem. Powrócił po raz trzeci w 1993 roku z okazji 25-lecia zespołu, na nagranie albumu The Battle Rages On... (Bitwa nadal wrze), którego tytuł znakomicie oddawał atmosferę panującą między gitarzystą, a wokalistą zespołu. Ostatecznie, w czasie trasy koncertowej, Blackmore opuścił grupę. Gillan występuje w niej do dnia dzisiejszego. W 2006 roku piosenkarz został sklasyfikowany na 43. miejscu listy 100 najlepszych wokalistów wszech czasów wg Hit Parader
Płyty zbieram od 30 lat. Są one dla mnie nie tylko nośnikiem dźwięku, ale przede wszystkim kawałkiem muzyki, który można dotknąć. Dla wielu wydawać się to może dziwne i niewiarygodne, ale płyty kolekcjonuję głównie dla samego posiadania i duże część z nich nigdy nie była odtwarzana. Jedynie czasem czytana, oglądana. Nigdy nie kupowałem płyt, które były w złym stanie technicznym. Stan techniczny, tłoczenie, kraj wydania były dla mnie i są jednymi z najważniejszych przesłanek przy kupowaniu płyt. Mogę obiecać, że płyty są w nienagannym stanie; część z nich mimo, że była w moim posiadaniu przez lata nie była odtwarzana. Te które grałem odtwarzałem jedynie na bardzo dobrej jakości gramofonie. Szanowałem je z wielką starannością. Nieliczne z płyt mogą posiadać usterki w postaci niewielkich rys lub uszkodzeń okładki, lecz dotyczy to głównie płyt z lat 60 i egzemplarzy kolekcjonerskich. Jeżeli na mojej aukcji pojawi się taka płyta postaram się to dokładniej opisać.
390