Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony, zgadzasz się na ich użycie. OK Polityka Prywatności Zaakceptuj i zamknij X

Gdy inni dziećmi są - J. Dziarnowska

19-01-2012, 13:20
Aukcja w czasie sprawdzania była zakończona.
Cena kup teraz: 3 zł     
Użytkownik AN-50
numer aukcji: 2035683733
Miejscowość Głogów
Wyświetleń: 4   
Koniec: 13-01-2012, 17:19

Dodatkowe informacje:
Stan: Używany
Okładka: miękka
Rok wydania (xxxx): 1965
Język: polski

info Niektóre dane mogą być zasłonięte. Żeby je odsłonić przepisz token po prawej stronie. captcha

Normal 0 21 false false false MicrosoftInternetExplorer4

Gdy inni dziećmi są

J. Dziarnowska

Stan książki dobry

Pieczęć poprzedniego właściciela

Wydawnictwo Nasza Księgarnia 1965 rok

Stron 422 Format 125 x 195

Po zakończeniu aukcji w przelewie proszę  podać swój NICK

Hub skrupulatnie notował sobie tytuły książek, o których wspominała mamusia, ale nie szukał tych książek w bibliotece, w ogóle mało czytał ostatnio. Odkładał sobie powrót do książek na czas, gdy już stanie się to nieodwołalne. Niech ten ojciec spróbuje mu zabronić czytać! Mamusia nie domyślała się nawet, że w milczeniu Huba na temat jego przyszłego życia kryje się zawziętość walki — zbrojenie się do oporu przeciw wszystkiemu, co mogłoby oddalać go od ideałów mamusi. Czy gdyby sobie z tego zdała sprawę, zaniepokoiłaby się czy też skrycie uradowała?
Aż wreszcie nadeszła chwila -— oczekiwana i niespodziewana, gdy mamusia powiedziała włączając do kontaktu żelazko elektryczne:
— Hub, pójdziemy dzisiaj na obiad do restauracji. Spotkamy się z twoim ojcem. Trzeba przecież, żebyście się poznali.
— On nie chce tu przyjść? — zapytał Hub, doszukując się w tym rozwiązaniu jeszcze jednego zarzutu przeciw nieznanemu.
— Z różnych względów lepiej, żeby tu nie przychodził — powiedziała mamusia, jakby powtarzała cudze słowa.
Odprasowała najlepszy mundurek Huba, odświeżyła swoją garderobę. Hub glansował obuwie — swoje i jej. Mamusia obejrzała jego paznokcie, przyczesała szczotką włosy. Potem długo poprawiała swoje przed lustrem — drobna, chuda i blada w tej sukni. Ta bladość musiała i ją uderzyć, wyjęła z szufladki kredkę do warg 1 chwilę trzymała ją w podniesionej ręce. Potem spojrzała na Huba i szybko schowała kredkę z powrotem. — Chodźmy, już późno. "

KUP – PRZECZYTAJ BO NAPRAWDĘ WARTO

ZOBACZ TAKŻE POZOSTAŁE MOJE AUKCJE

ZANIM ZALICYTUJESZ PRZECZYTAJ STRONĘ

O MNIE