Wykonawca: Emerson Lake and Palmer
Tytuł: Works Volume 1
Liczba płyt: 2
Stan płyty: IDEALNY (MINT)
Stan okładki: BARDZO DOBRY (VERY GOOD)
Rodzaj wewnętrznej koperty: Papierowa z wkładką foliową
Rok wydania: 1977
Album został wydany w Wielkiej Brytanii
Wszystkie płyty przechowuję w dodatkowych foliowych okładkach, które zapobiegają zniszczeniu. Okładkę przesyłam razem z płytą jako gratis.
Płyty można odebrać w Warszawie lub Starachowicach po wcześniejszym uzgodnieniu.
Zdjęcia znajdują się poniżej
O wykonawcy:
Emerson, Lake and Palmer (ELP) – brytyjskie, progresywne trio rockowe. ELP powstało w roku 1970 jako supergrupa. Od 1998 zespół pozostaje w stanie hibernacji. Grupę założyli w 1970 roku Keith Emerson, wirtuoz pianista oraz wokalista, gitarzysta i basista Greg Lake. Emerson wcześniej grał w progresywnej grupie The Nice, a Lake w King Crimson. Po przesłuchaniu szeregu perkusistów na trzeciego członka grupy wybrano Carla Palmera wcześniej grającego w The Crazy World of Arthur Brown i Atomic Rooster. W latach siedemdziesiątych grupa odniosła wielki sukces komercyjny, przy jednoczesnym zachowaniu wysokiego poziomu i artystycznej integralności. Debiutem grupy był występ na festiwalu rockowym na wyspie Wight w sierpniu 1970, dopiero po niemal 30 latach udokumentowanym na albumie Live at the Isle of Wight Festival 1970. W tym czasie w brytyjskiej prasie pojawiły się informacje o planach dołączenia do zespołu Jimiego Hendriksa, okazały się jednak nieprawdziwe[1]. Tego samego roku wyszedł pierwszy album, zatytułowany po prostu Emerson, Lake and Palmer. Zawarte na nim sześć utworów na stałe weszło do kanonu gatunku. Album ujawnił też wszystkie możliwości grupy - finezyjne techniki wykonawcze, umiejętności kompozytorskie, umiejętność transkrypcji utworów muzyki poważnej na rockowe instrumentarium i perfekcyjną jakość studyjnych nagrań.
Aktualnie posiadam inne płyty tego wykonawcy. Są to:
Emerson Lake and Palmer - Trilogy
Płyty zbieram od 30 lat. Są one dla mnie nie tylko nośnikiem dźwięku, ale przede wszystkim kawałkiem muzyki, który można dotknąć. Dla wielu wydawać się to może dziwne i niewiarygodne, ale płyty kolekcjonuję głównie dla samego posiadania i duże część z nich nigdy nie była odtwarzana. Jedynie czasem czytana, oglądana. Nigdy nie kupowałem płyt, które były w złym stanie technicznym. Stan techniczny, tłoczenie, kraj wydania były dla mnie i są jednymi z najważniejszych przesłanek przy kupowaniu płyt. Mogę obiecać, że płyty są w nienagannym stanie; część z nich mimo, że była w moim posiadaniu przez lata nie była odtwarzana. Te które grałem odtwarzałem jedynie na bardzo dobrej jakości gramofonie. Szanowałem je z wielką starannością. Nieliczne z płyt mogą posiadać usterki w postaci niewielkich rys lub uszkodzeń okładki, lecz dotyczy to głównie płyt z lat 60 i egzemplarzy kolekcjonerskich. Jeżeli na mojej aukcji pojawi się taka płyta postaram się to dokładniej opisać.
638