LP. PIERWSZE WYDANIE ROADRUNNER RECORDS 2008. NR KAT 1686-[zasłonięte]371. STAN OKŁADKI EXCELLENT+ STAN PŁYTY EXCELLENT
Muzycy oczywiście dalej brną do przodu niczym samolot odrzutowy, Li i Totman serwują nam hiper szybkie pojedynki na solówki a Dave Mackintosh rypie w swoje bębenki z prędkością karabinu maszynowego. Ale... no właśnie, czasami udaje się im nieco zwolnić! Pojawia się tutaj wolna ballada, pojawiają się wolne solówki i... od razu robi się ciekawiej. Nie to, że nie lubię gdy wiosłowi kapeli wchodzą na "inny poziom wtajemniczenia" ale przecież "nie zawsze szybko, znaczy dobrze" jak śpiewał Artur Gadowski. Muzyka dzięki takim prostym zabiegom dostała nieco życia, może to właśnie to powoduje, że "Ultra Beatdown" słucha się naprawdę nieźle. Krążek nie nudzi, a to nie zawsze było domeną tej kapeli. Widać jednak gołym okiem, że muzycy są już nieco zmęczeni ciągłym gnaniem do przodu i szukają nowych środków wyrazu. Wypada tylko pochwalić, dzięki temu nowej muzyki formacji słucha się naprawdę przyjemnie.