Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony, zgadzasz się na ich użycie. OK Polityka Prywatności Zaakceptuj i zamknij X

Do miłości stworzeni, Pool Nowa

19-01-2012, 13:34
Aukcja w czasie sprawdzania była zakończona.
Cena kup teraz: 15 zł     
Użytkownik betafenga2
numer aukcji: 1998767588
Miejscowość ZABRZE
Wyświetleń: 7   
Koniec: 13-01-2012, 23:01

Dodatkowe informacje:
Stan: Nowy
info Niektóre dane mogą być zasłonięte. Żeby je odsłonić przepisz token po prawej stronie. captcha

betafenga2 - G A L E R I A S P S © 2[zasłonięte]005-20
Net_Studio
?
zobacz przedmioty

GALERIA ZAWSZE OTWIERA SIĘ W NOWYM OKNIE

Księgarnia Betafenga 2



Opis przedmiotu

Energię czerpię z nieograniczonego kosmosu, skąd otrzymuję odpowiedź na wiele zagadkowych pytań. Mam nadzieję, iż ta książka wzbudzi Twoje zainteresowanie i rozpoczniesz wędrówkę po ścieżce miłości i odkrywania na nowo siebie w harmonii ze swoim ciałem w towarzystwie i pod opieką Twoich aniołów.
Elisabeth Poll

Spis treści:
Wstęp ....... 9
Aura autorki ..... 13
Kosmiczny przewodnik ..... 14
Człowiek energetyczny ..... 18
Czy anioły mają skrzydła? ..... 22
Każdemu Anioł ..... 32
Kobieta może urodzić mężczyznę ..... 44
Serce otwiera się dla serca ..... 48
Niemodne anioły ..... 51
Proszę mnie uzdrowić ..... 57
Pokonam cię miłością ..... 64
Hipnotyzowanie pszczoły ..... 69
Zahipnotyzowany duch ..... 80
Kompleksy ..... 86
Pozbywam się kompleksów i poczucia winy ..... 92
Obudzone siły leczące ..... 99
Inteligentne komórki ..... 109
Malowane farbą i miłością ..... 113
Znaczenie barw ..... 121
Wędrówka poza ciałem ..... 124
Nienasycenie życiem ..... 130
Energia słońca ..... 137
Duchy roślin ..... 139
Marzenie konia ..... 144
Studnie energetyczne oczyszczające..... 148
Istoty Świetliste ..... 155
Ślady ..... 167
Nieczytelny podpis ..... 169
Anatomia medytacji ..... 173
Do miłości stworzeni ..... 177
Spis akwarel ..... 189

Fragment:
Drżenie zaczyna się w koniuszkach palców u rąk i powoli schodzi do stóp. Zza szklanej szyby uderza fala gorąca. Mlecznobiała plama złamana żółcią i czerwienią rozrasta się, rozsadza ramy obrazu, ściany pokoju, wypełnia horyzont. Drażni, porywa, przyciąga, fascynuje, zatapia się w niej nasz mózg. Młoda dziewczyna w hippisowskim stroju robi wrażenie nieobecnej. Stoi i patrzy. Co widzi i dokąd podróżuje?

Zaufaj mi, poprowadzę cię w głąb własnej duszy i nieskończoności wszechświata. Zaufaj mi, a cały kosmos zjednoczy się w tobie. Dam ci siłę i moc, opatrzę kaleką duszę, ukoję ból - mówi do niej Elżbieta. Mówi, choć jej tu nie ma, jest o setki kilometrów stąd. Przy ulicy Kanoniczej zostawiła jednak cząstkę własnego ja. Tę najbardziej intymną, najbardziej tajemniczą, tę, którą chce ofiarować innym.
To nie kontemplowanie sztuki, a bioenergetyczna terapia.
Barwne akwarele o wulkanie kolorów i kształtów to nie jest zwykłe malarstwo. Ich oglądanie nie stanowi bowiem kontemplowania sztuki, ale bioenergetyczną terapię.
Energetyczne obrazy lub obrazy z energią - mówi o nich Elżbieta. Podróżuje z kraju do kraju i z miasta do miasta, w każdym miejscu zyskując grono zagorzałych zwolenników. Wszyscy zachowują się podobnie - przystają, wyciągają ręce przed siebie i dłonie zbliżają do powierzchni obrazów. Tak wybierają jeden, ten, który oddziaływuje na nich najsilniej. Wtedy zatrzymują się i starają wchłonąć barwną strukturę przypominającą mgławice. W ten sposób odbierają energię dającą siłę psychice i ciału, leczącą z chorób.
- Odblokowuję wszystkie ludzkie czakry - twierdzi malarka. Ludzie wierzą jej i ciągną na te niezwykłe terapeutyczne seanse, by szukać nowych sił i pomocy w chorobie.
- Ciekawe, tajemnicze spojrzenie na artterapię poprzez możliwość odbioru energii transcendentalnej z nieograniczonego kosmosu napisał lekarz psychiatra z Katowic. Niefachowcy też byli pod wrażeniem.
- Pierwszy raz spotykam się z tego rodzaju malarstwem - pisze Marek i jeśli nie jest to sugestia, to odczuwam ciepło w kontakcie z bielą w prawej dłoni. Jest to fantastyczne odczucie, które dotąd było mi obce.

Świadomość i poczucie misji narodziło się pod Wawelem.
Anioł Autorki

Elżbieta Poll-Sokolowski malowała we właściwy sobie sposób od dzieciństwa, dojrzała ? nadal wierna była bujnej kolorystyce abstrakcyjnie przenikających się barw. Również wtedy, gdy kończyła Wydział Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Także teraz mieszkając w Niemczech.
Samoświadomość i poczucie misji narodziło się nagle i to właśnie w Krakowie. Wyszła z domu i poczuła, że musi pojechać do Krakowa. Tu pchana jakąś nadrealną siłą ? jak to określa ? udała się w kierunku Wawelu. Stojąc w tym niezwykłym miejscu zobaczyła wirujący słup wielobarwnej mgły, który unosił się nad zamkiem. Zrozumiała wtedy istotę tego, co robi oraz czemu jej malarstwo ma służyć. Czakramy i czakry, transcendentalna energia, przesłanie, nadświadomość ? te terminy towarzyszą jej na co dzień. Czy obrazy z energią rzeczywiście leczą? Entuzjaści są przekonani, że tak. Sceptycy zgadzają się, że przynajmniej nie szkodzą.
Krakowianie po raz pierwszy mogli się zetknąć z energetycznymi obrazami podczas festiwali Nie z tej Ziemi. Teraz zaprosiła malarkę do galerii przy ulicy Kanoniczej Lucyna Mielczarek. Zarówno podczas pierwszej, jak i obecnej wystawy odwiedzających nie brakowało.
Zaciekawieni, samotni, złamani chorobą...
Wpadają tu na chwilę, by zobaczyć, co to jest. Przychodzą po kilka razy, chcą trafić na swój energetyczny obraz. Medytują godzinami, by odnaleźć się w dzisiejszym świecie. Niektórzy złamani chorobą w labiryncie kolorów szukają ścieżki do zdrowia.
Pani Marta pilnująca ekspozycji jest doładowana energetycznie najlepiej ze wszystkich.
? To dziwne uczucie siedzieć tak codziennie wśród tych niesamowitych obrazów. Na początku przytłaczały mnie, czułam się źle. W domu wymiotowałam, dostałam krwotoku z nosa, bolała mnie głowa i rwało oko. Elżbieta powiedziała, że to dobry znak. W ten sposób organizm oczyszcza się samodzielnie, następuje przesilenie i wyrzucenie z ciała choroby. Teraz przyzwyczaiłam się, każdego dnia widzę na nich nowe kształty, przekazują mi inne treści. One na mnie działają, ja o tym wiem.

Energetyczny przekaz dzięki niezwykłej osobowości
Spotkanie nie tylko z obrazami, ale również z ich autorką jest przeżyciem bardzo silnym. Przenikliwy wzrok oraz oczy o barwie bławatka i moc jej ducha, która natychmiast udziela się innym ? mówi Lucyna Mielczarek. Ta kobieta ma jakąś wewnętrzną siłę, która sprawia, że ludzie skupiają się wokół niej wianuszkiem. Sama jest pogodna, ubiera się bardzo kolorowo. Nigdy nie włoży rzeczy czarnej. Również w jej obrazach czerń nie występuje. Elżbieta zamyka się w dźwiękoszczelnym pokoju i potrafi przez kilka godzin medytować. Dopiero wtedy sięga po pędzel i przelewa na papier energetyczny wulkan, który w niej wzbiera. Tylko taki przekaz umożliwia późniejsze terapeutyczne działanie obrazów. Ich oddziaływanie zostało zbadane przez radiestetów. Wahadełko wirowało jak szalone.
Anioł Leonardo da Vinci

Fragment:
Drżenie zaczyna się w koniuszkach palców u rąk i powoli schodzi do stóp. Zza szklanej szyby uderza fala gorąca. Mlecznobiała plama złamana żółcią i czerwienią rozrasta się, rozsadza ramy obrazu, ściany pokoju, wypełnia horyzont. Drażni, porywa, przyciąga, fascynuje, zatapia się w niej nasz mózg. Młoda dziewczyna w hippisowskim stroju robi wrażenie nieobecnej. Stoi i patrzy. Co widzi i dokąd podróżuje?

Zaufaj mi, poprowadzę cię w głąb własnej duszy i nieskończoności wszechświata. Zaufaj mi, a cały kosmos zjednoczy się w tobie. Dam ci siłę i moc, opatrzę kaleką duszę, ukoję ból - mówi do niej Elżbieta. Mówi, choć jej tu nie ma, jest o setki kilometrów stąd. Przy ulicy Kanoniczej zostawiła jednak cząstkę własnego ja. Tę najbardziej intymną, najbardziej tajemniczą, tę, którą chce ofiarować innym.
To nie kontemplowanie sztuki, a bioenergetyczna terapia.
Barwne akwarele o wulkanie kolorów i kształtów to nie jest zwykłe malarstwo. Ich oglądanie nie stanowi bowiem kontemplowania sztuki, ale bioenergetyczną terapię.
Energetyczne obrazy lub obrazy z energią - mówi o nich Elżbieta. Podróżuje z kraju do kraju i z miasta do miasta, w każdym miejscu zyskując grono zagorzałych zwolenników. Wszyscy zachowują się podobnie - przystają, wyciągają ręce przed siebie i dłonie zbliżają do powierzchni obrazów. Tak wybierają jeden, ten, który oddziaływuje na nich najsilniej. Wtedy zatrzymują się i starają wchłonąć barwną strukturę przypominającą mgławice. W ten sposób odbierają energię dającą siłę psychice i ciału, leczącą z chorób.
- Odblokowuję wszystkie ludzkie czakry - twierdzi malarka. Ludzie wierzą jej i ciągną na te niezwykłe terapeutyczne seanse, by szukać nowych sił i pomocy w chorobie.
- Ciekawe, tajemnicze spojrzenie na artterapię poprzez możliwość odbioru energii transcendentalnej z nieograniczonego kosmosu napisał lekarz psychiatra z Katowic. Niefachowcy też byli pod wrażeniem.
- Pierwszy raz spotykam się z tego rodzaju malarstwem - pisze Marek i jeśli nie jest to sugestia, to odczuwam ciepło w kontakcie z bielą w prawej dłoni. Jest to fantastyczne odczucie, które dotąd było mi obce.

Świadomość i poczucie misji narodziło się pod Wawelem.
Anioł Autorki

Elżbieta Poll-Sokolowski malowała we właściwy sobie sposób od dzieciństwa, dojrzała ? nadal wierna była bujnej kolorystyce abstrakcyjnie przenikających się barw. Również wtedy, gdy kończyła Wydział Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Także teraz mieszkając w Niemczech.
Samoświadomość i poczucie misji narodziło się nagle i to właśnie w Krakowie. Wyszła z domu i poczuła, że musi pojechać do Krakowa. Tu pchana jakąś nadrealną siłą ? jak to określa ? udała się w kierunku Wawelu. Stojąc w tym niezwykłym miejscu zobaczyła wirujący słup wielobarwnej mgły, który unosił się nad zamkiem. Zrozumiała wtedy istotę tego, co robi oraz czemu jej malarstwo ma służyć. Czakramy i czakry, transcendentalna energia, przesłanie, nadświadomość ? te terminy towarzyszą jej na co dzień. Czy obrazy z energią rzeczywiście leczą? Entuzjaści są przekonani, że tak. Sceptycy zgadzają się, że przynajmniej nie szkodzą.
Krakowianie po raz pierwszy mogli się zetknąć z energetycznymi obrazami podczas festiwali Nie z tej Ziemi. Teraz zaprosiła malarkę do galerii przy ulicy Kanoniczej Lucyna Mielczarek. Zarówno podczas pierwszej, jak i obecnej wystawy odwiedzających nie brakowało.
Zaciekawieni, samotni, złamani chorobą...
Wpadają tu na chwilę, by zobaczyć, co to jest. Przychodzą po kilka razy, chcą trafić na swój energetyczny obraz. Medytują godzinami, by odnaleźć się w dzisiejszym świecie. Niektórzy złamani chorobą w labiryncie kolorów szukają ścieżki do zdrowia.
Pani Marta pilnująca ekspozycji jest doładowana energetycznie najlepiej ze wszystkich.
? To dziwne uczucie siedzieć tak codziennie wśród tych niesamowitych obrazów. Na początku przytłaczały mnie, czułam się źle. W domu wymiotowałam, dostałam krwotoku z nosa, bolała mnie głowa i rwało oko. Elżbieta powiedziała, że to dobry znak. W ten sposób organizm oczyszcza się samodzielnie, następuje przesilenie i wyrzucenie z ciała choroby. Teraz przyzwyczaiłam się, każdego dnia widzę na nich nowe kształty, przekazują mi inne treści. One na mnie działają, ja o tym wiem.

Energetyczny przekaz dzięki niezwykłej osobowości
Spotkanie nie tylko z obrazami, ale również z ich autorką jest przeżyciem bardzo silnym. Przenikliwy wzrok oraz oczy o barwie bławatka i moc jej ducha, która natychmiast udziela się innym ? mówi Lucyna Mielczarek. Ta kobieta ma jakąś wewnętrzną siłę, która sprawia, że ludzie skupiają się wokół niej wianuszkiem. Sama jest pogodna, ubiera się bardzo kolorowo. Nigdy nie włoży rzeczy czarnej. Również w jej obrazach czerń nie występuje. Elżbieta zamyka się w dźwiękoszczelnym pokoju i potrafi przez kilka godzin medytować. Dopiero wtedy sięga po pędzel i przelewa na papier energetyczny wulkan, który w niej wzbiera. Tylko taki przekaz umożliwia późniejsze terapeutyczne działanie obrazów. Ich oddziaływanie zostało zbadane przez radiestetów. Wahadełko wirowało jak szalone.
Anioł Leonardo da Vinci

ISBN: 83[zasłonięte]86737-3, wydanie: I, rok wydania: 1999 , format: 14,5 x 20,5 cm, ilość stron: 196, oprawa: miękka,

MOŻLIWY ODBIÓR OSOBISTY

WSZYSTKIE NASZE KSIĄŻKI SĄ NOWE

Koszt wysyłki u nas jest zawsze taki sam, bez względu

na ilość i wagę zakupionych książek.

Płatność

Przelew na konto firmowe

MULTIBANK

53 1140 [zasłonięte] 2[zasłonięte]0170002 [zasłonięte] 107482

Wysyłka

Priorytet :11zł

Ekonomiczna :9zł

Możliwy jest również odbiór osobisty po wcześniejszym kontakcie telefonicznym lub mailowym.

NIE WYSYŁAMY ZA POBRANIEM!




GALERIA betafenga2 - W Y B R A N E O F E R T Y © 2[zasłonięte]005-20
Net_Studio
?