Obecnie Dio jest w trakcie leczenia zdiagnozowanego w listopadzie raka żołądka. Przeszedł siedem chemioterapii (pewnie jest już łysy jak kolano i rzyga dalej niż widzi, albo je na kilogramy navoban) i ponoć czuje się dobrze, guz się zmniejszył (tylko dlaczego od razu go nie wycięli?). Życzę mu wszystkiego najlepszego i dużo szczęścia, bo rak żołądka to syf okrutny, tylko wykryty we wczesnym stadium daje jakieś szanse na przeżycie. A przecież Dio to ostatni wokalista hard/heavy z tej najstarszej gwardii, któremu jeszcze warunki głosowa dopisują, mimo, że dobiega siedemdziesiątki. Mam nadzieję, że te siedem dych będzie obchodził w dobrym zdrowiu i na scenie.
Stan płyty jak i samej okładki bdb płyta posiada insert ze zdjęciami wydanie VERTIGO REC z roku 1984