Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony, zgadzasz się na ich użycie. OK Polityka Prywatności Zaakceptuj i zamknij X

DEMOKRACJA WOBEC RÓZNICY

26-01-2015, 7:35
Aukcja w czasie sprawdzania była zakończona.
Cena kup teraz: 23.99 zł     
Użytkownik MERZY
numer aukcji: 4998787827
Miejscowość Poznań
Wyświetleń: 2   
Koniec: 26-01-2015, 7:32

Dodatkowe informacje:
Stan: Nowy
Okładka: miękka
Rok wydania (xxxx): 2010

info Niektóre dane mogą być zasłonięte. Żeby je odsłonić przepisz token po prawej stronie. captcha

WITAM

DO SPRZEDANIA CAŁKOWICIE NOWA KSIĄŻKA:

DEMOKRACJA WOBEC RÓŻNICY

autor: MONIKA BOBKO

rok wydania: 2010

wydana przez : WYDAWNICTWO POZNAŃSKIE

ilość stron: 351

OPIS:

Demokracja to jedno z tych słów, które znacząc tak wiele, przestaje znaczyć cokolwiek. Współcześnie jest ono jednym z obligatoryjnych frazesów, który najbardziej nawet niedemokratycznym decyzjom ma zapewnić moralną i polityczną legitymizację. Bywa więc używane do uzasadniania imperialnych podbojów, lekceważenia mniejszości, przemocy. Rzadko który jednoznacznie niedemokratyczny polityk otwarcie odrzuca pojęcie demokracji czy równości. Z drugie strony, niedookreślenia tego pojęcia sprawia często, ze obciąża się demokrację winą za grzechy, których nie popełnia. To ona ma być odpowiedzialna za upadek kultury, ekspansję najniższych gustów, populizm, zanik standardów jakości sztuce, edukacji,

obyczajach. Demokracja mylona jest tu z kapitalizmem, a raczej z szeregiem jego negatywnych skutków, które wiążą się z utowarowieniem wszystkich dziedzin życia. Skutki demokracji miesza się tutaj z efektami porządku społecznego, który za wartość najwyższą i autoteliczną przyjmuje zysk. Niechęć wobec tego porządku pomyłkowo obraca się w niechęć do demokracji. A paradoksalnie właśnie taka postawa jest tym, co zapewnia temu porządkowi stabilność i niszczy wszelką możliwość oporu wobec utowarowiającej dynamiki rynku.
Retoryczne unieszkodliwienie i banalizacja demokracji, a także błędnie wymierzone w nią formy krytyki opiera się na zapomnieniu o najbardziej podstawowym, radykalnie emancypacyjnym znaczeniu projektu demokratycznego, które tkwi w ideale uniwersalnego politycznego upodmiotowienia. O ideale tym zapominają również te teoretyczne konceptualizację demokracji, które sprawdzają ją do zestawu procedur, pewnej techniki wyławiania rządzących elit, będącej sposobem na podtrzymywanie iluzji posiadania przez ludzi wpływu n ich własny zbiorowy los.