Nobody's Perfect to mieszanka występów z tras promujących albumy Perfect Strangers oraz The House Of Blue Light. Na tym podwójnym wydawnictwie znalazło się miejsce dla kilku kompozycji ze wspomnianych wyżej albumów oraz dla starych hitów. Wszystko to nabiera jeszcze większych rumieńców z powodu świetnego wykonania, dość nowoczesnego, nie przypominającego zbytnio występów Deep Purple z lat 70-tych, kiedy to rozimprowizowane kompozycje ciągnęły się w nieskończoność i w większości przypadków nużyły słuchacza.
Poza wszystkimi starymi kompozycjami na największą uwagę zasługują nowe w tamtych czasach kompozycje. Znakomite wykonanie Perfect Strangers, o wiele żywsze niż w wersji studyjnej Dead Or Alive czy kapitalne, zagrane z wielkim luzem a zarazem rozmachem Knockin' At You Back Door, poprzedzone piękną grą Lorda (m.in. fragment Dla Elizy). Na sam koniec otrzymujemy jeszcze Hush w nowej wersji, zdecydowanie lepszej niż pierwotna, jeszcze z czasów Evansa.
Album godny polecenia każdemu. Przede wszystkim z powodu naprawdę świetnego wykonania każdej kompozycji, z przysłowiowym kopem, mocą i luzem zarazem. Szkoda, że taka sytuacja nie trwała zbyt długo. Jak wiadomo, jakiś czas po zakończeniu trasy promującej The House Of Blue Light Gillan został wyrzucony z zespołu, a jego miejsce zajął niekoniecznie pasujący do Deep Purple John Lynn Turner. Ale to już zupełnie inna historia...