Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony, zgadzasz się na ich użycie. OK Polityka Prywatności Zaakceptuj i zamknij X

DEADLY FROST - Voices from Hell CD

03-07-2014, 17:44
Aukcja w czasie sprawdzania nie była zakończona.
Cena kup teraz: 20 zł     
Użytkownik MetalManiac2013
numer aukcji: 4370558345
Miejscowość Kraków
Wyświetleń: 7   
Koniec: 03-07-2014, 17:42

Dodatkowe informacje:
Stan: Nowy
Liczba płyt w wydaniu: jedna

info Niektóre dane mogą być zasłonięte. Żeby je odsłonić przepisz token po prawej stronie. captcha

DEADLY FROST - Voices from Hell CD 2012 Fallen Angel / Krew Diabła Rec.

I oto z mrocznych czeluści Hadesu wyłania się  cuchnących siarką i trupią zgnilizną długo oczekiwany najnowszy materiał Deadly Frost Voices from Hell. Całość to wybuchowa mieszanina styli przez zespół nazywana Devilish Oldschool Raw Metal Punk. Na płycie obok autorskich utworów znalazł się również cover zespołu Siekiera- Idziemy przez las  płyta ukazała się w ścisłym limicie 500 kopii!

Po kilku materiałach demo i splitach krakowski Deadly Frost wydał album studyjny. Voices From Hell jest jednak z różnych przyczyn zarazem debiutanckim i pożegnalnym krążkiem grupy, podsumowującym jej dorobek. Wokalista i lider Deadly Frost, Necronosferatus, znany również z legendarnego Holy Death, założył już kolejny zespół, również pozostali muzycy Deadly Frost nie pozostają bezczynni.

Szkoda, że nie doczekamy się kolejnych nagrań Deadly Frost, bo – nie tylko na polskiej scenie – był to jeden z wyróżniających się zespołów z nurtu speed/thrash i black metalu, w dodatku absolutnie nie kojarzącego się z retro stylem na krawędzi stylizacji czy wręcz parodii. Grupa od początku istnienia dorobiła się bowiem jasno określonego własnego brzmienia, inspirowanego dokonaniami zespołów - pionierów ekstremalnego metalu z wczesnych lat 80. jak: Venom, Hellhammer, Celtic Frost, Bathory, doomowymi eksperymentami Winter oraz klasycznym, surowym punk rockiem.

Każdy ze składających się na Voices From Hell 11 utworów potwierdza te fascynacje. Część z nich jest już znana z wcześniejszych demówek zespołu, jednak tworzą spójną całość z najnowszymi kompozycjami. Na plan pierwszy wysuwają się tu numery charakteryzujące się ekstremalnie szybkimi, wręcz opętańczymi tempami, których nie powstydziliby się mistrzowie wczesnego, germańskiego thrashu A.D. 1984 pokroju Sodom czy Kreator (Speed Metal Attack, króciutki, trwający niecałe dwie minuty Blood For Satan). Nie brakuje też potężnych zwolnień jak w Nunfuck Rites oraz riffów niczym z klasycznych, pierwszych płyt Black Sabbath, czego najlepszym przykładem jest The Nightstalker.

Zespół sporo też eksperymentuje, zadziwiając często wręcz szokującymi – jak na obraną stylistykę – aranżacjami. Najlepszym przykładem takiego nieschematycznego i twórczego podejścia do warstwy muzycznej Voices From Hell jest utwór Venom In The Eye Of God (Hymn To Samael) – stopniowo się rozwijający, porażający chorym, złowieszczym klimatem i kontrolowaną agresją. Jeszcze dalej zespół poszedł w zamykającym płytę coverze Siekiery, Idziemy przez las. Necronosferatus sięgnął – zapewne z premedytacją – po utwór z nowofalowego okresu zespołu, pochodzący z LP Nowa Aleksandria, a nie po nasuwający się niejako automatycznie któryś z wcześniejszych, stricte punkowych, z pierwszych kaset demo Siekiery. Idziemy przez las Deadly Frost jest więc jeszcze bardziej mroczna i schizofreniczna niż w oryginale z 1986 roku, z wyeksponowanymi w aranżacji potężnie brzmiącymi riffami, i takąż perkusją. Całkowitej zmianie uległa też warstwa wokalna – oczywiste jest, że Necronosferatus wykonał ten utwór brutalniej, dostosowując swe partie do całości materiału autorskiego Deadly Frost, ale też zabłysnął ciekawie poprowadzonym dwugłosem. Wygląda na to, że każdy, nawet najbardziej znany utwór można odczytać na nowo. A skoro wspomniałem o śpiewie – Necronosferatus operuje na tej płycie tak bogatą, wielowymiarową gamą urozmaiconych, naładowanych agresją i emocjami partii, począwszy od czystych wokali, blackowego skrzeku, ekstremalnego growlu, a na odjechanych eksperymentach pokroju Idziemy przez las skończywszy, co wspaniale dopełnia warstwę muzyczną płyty. Niestety pierwszej i ostatniej w dorobku Deadly Frost, ale przejawy twórczej aktywności byłych już muzyków grupy zapewne ujrzą światło dzienne już wkrótce! recenzja metalzine.pl