Zespół: DAYMARES
Tytuł: Can't Get Us All
Producent: SELFMADEGOD RECORDS
Format: CD
Kraj: Polska
Kategoria: Metal / Hardcore / Punk
Opis produktu:
Debiutancki album warszawskiej pakiety, który zawiera 11 kawałków, znajdujących się gdzieś pomiędzy hardcore’em, punk rock’iem i death’n’roll’em. Surowe, a jednocześnie chwytliwe i energetyczne kawałki, które mogą spodobać się z jednej strony fanom Entombed, z drugiej Integrity, po części Tragedy, czy w końcu Damnation AD. Od krótkich i wściekłych protest songów, przez death’n’roll’owe przeboje, aż po zdołowane i wolne, ocierające się delikatnie o trans ciężary.
Dla fanów ENTOMBED, FROM ASHES RISE, DAMNATION AD, RINGWORM, HIGH ON FIRE, CURSED.
Do tej pory mało kto w Polsce decydował się na poszukiwania swojej muzycznej drogi inspirując się death 'n rollem a la późniejsze ENTOMBED. Tym bardziej cieszy fakt pojawienia się nowej nazwy na krajowej scenie - DAYMARES. Można by rzec, że pojawili się znikąd i swoim debiutanckim albumem pt. "Can't Get Us All" mogą ostro namieszać, nie tylko zresztą u nas. Nie chciałbym jednak, abyście wysnuli z moich słów, że ta ekipa to takie "polskie ENTOMBED", bo owszem, wpływ szwedzkiej załogi jest mocno słyszalny na tym albumie, ale nie tak od razu i znów nie aż tak nachalnie. Trzy pierwsze numery to oldskulowy, spontaniczny i prostolinijny hard-core w nowojorskim stylu i dopiero w czwartym "As Bad As It Gets" chłopaki trochę zwalniają i zaczynają tworzyć coś bardziej wyrafinowanego. Następny na krążku "Falling Down" już totalnie kręci, bo jest więcej zmian tempa, są przestery i w ogóle dzieje się w tym kawałku naprawdę dużo. Potem nawrót do szybkostrzelnego HC ze slayerowskim zwolnieniem w "Suicide Watch", ale pomimo prostoty ten numer, jak i pozostałe z cyklu tych szybkich przekazują wiele energii. Jednym słowem - żywioł! Z pozostałych numerów warto jeszcze wyróżnić entombed'owski "I Shit You Not", nieokrzesany "xxx" i zamykający całość "iContact", który rozpoczyna się death 'n rollowo, a potem rozwija się w hipnotyczny, transowy walec w stylu NEUROSIS. Trzeba przyznać, że ta istniejąca zaledwie od półtora roku kapela w świetny i świeży sposób wcieliła swoje fascynacje motorycznym core'm, dodając do tego thrash- i deathmetalową agresję, odrobinę sludge'owej psychodelii i... swoją młodość. W efekcie mamy pozycję, która zaintryguje niejednego fana punka, HC, wydawnictw z Relapse Records, death 'n rolla, THE HELLACOPTERS, SLAYER'a, a nawet deathmetalowców. I tak sobie myślę - ten DAYMARES to musi naprawdę niszczyć "na żywo"! - Mroczna Strefa "Przy pomocy prostych riffów, ale za to z dużym wyczuciem, muzycy Daymares stworzyli bardzo solidny debiut, który z pewnością pozwoli im zaistnieć na rodzimej scenie metalowej." — Onet.pl
"They have the stomp and guttural vocals similar to Entombed, the heavy hardcore feel of Integrity, the speed of Discharge and the rock mixed with hardcore sound of the Loud Pipes mixed in for good measure." — Unbound zine
"Daymares have great energy and can write a damn solid rock riff while keeping an identity that is at least partially their own." — MetalReview.com
"Imagine Damnation AD hooking up with Entombed and Cro-Mags and you’ve got a feel for Daymares." — Smother.net
Lista utworów:
1. Get Us All
2. Almost There
3. Into The Night
4. As Bad As It Gets
5. Falling Down
6. Suicide Watch
7. Key Witness
8. I Shit You Not
9. Cult Leader
10. The Bigger The Lie
11. iContact